Ważna jest również wiedza z otoczenia

Karol Wieczorek
opublikowano: 2003-04-14 00:00

Miejsce hurtowni danych i tzw. data- -martów zajmują rozwiązania typu Business Intelligence (BI), czyli łączące wiedzę o firmie z wiedzą o jej otoczeniu.

Wśród dostawców dużych rozwiązań informatycznych wspomagających zarządzanie nie ma zgody co do obecnego pojmowania hurtowni danych. Niektórzy, tak jak np. przedstawiciele firmy IFS, uważają, że pojęcie „hurtownie danych” można rozumieć wyłącznie jako określenie techniczne.

— Obecnie przeważa pogląd, że hurtownia danych to jedynie pojęcie techniczne, określające osobną, zazwyczaj wielowymiarową bazę danych, w której gromadzone są wszelkie potrzebne do przeprowadzania analiz dane z firmy, a coraz częściej również z jej otoczenia. I choć budowa tego typu rozwiązań jest żmudna i nierzadko bardzo kosztowna, to jest konieczna, jeśli dana firma chce korzystać z zaawansowanych aplikacji typu Business Intelligence. Nawet gdy przedsiębiorstwo wdroży zintegrowany system wspomagający zarządzanie, który dostarcza zestandaryzowanych, prawdziwych danych, warto zbudować osobną instalację hurtowni danych. Dzięki temu przeprowadzanie złożonych i doraźnych analiz nie obciąża działania podstawowego systemu obsługi bieżących transakcji — mówi Paweł Dudzin, szef rozwiązań biznesowych w firmie IFS Central & Eastern Europe.

Gotowe rozwiązanie

Z kolei przedstawiciele takich firm, jak np. Oracle, przekonują, iż w chwili obecnej można wyróżnić dwa rodzaje hurtowni danych.

— Jeszcze kilka lat temu hurtownie danych były wyłącznie pojęciem technologicznym. Obecnie do takiego ich pojmowania doszło kolejne, które nazywamy predefiniowanymi hurtowniami danych aplikacyjnych. Są one rozszerzeniem tradycyjnie pojmowanego BI opartego na strukturach transakcyjnych, zestawie aplikacji i struktur typowo analitycznych oraz portalu informacyjnym — mówi Paweł Gajda, konsultant w dziale rozwiązań biznesowych firmy Oracle Polska.

Hurtownia od zaraz

Predefiniowane hurtownie danych, oferowane m.in. przez Oracle czy SAP, są rozwijane w kierunku pełnej realizacji standardu określonego przez firmę Gartner Group dla tego typu rozwiązań jako CPM (Corporate Performance Management). Rozwiązania te mają za zadanie dostarczać informacji zarządczych (analiz) na trzech różnych poziomach — operacyjnym (transakcyjnym), taktycznym (dane zagregowane i przetworzone do mierników specyficznych dla firmy, symulacje, prognozy) oraz strategicznym (tzw. KPI — kluczowe mierniki działań.) Predefiniowane hurtownie danych zawierają szereg aplikacji analitycznych przygotowanych do pobierania danych z funkcjonującego w danej firmie systemu transakcyjnego, na ogół systemu klasy ERP — mówi Paweł Gajda.

Takie rozwiązanie pozwala bowiem na szybki i niemal automatyczny transfer danych do analiz bez konieczności budowania interfejsów i dodatkowej autoryzacji poprawności danych. Jak przekonuje Paweł Gajda, predefiniowaną hurtownię danych można wdrożyć w czasie krótszym niż pół roku, podczas gdy tradycyjną korporacyjną hurtownię danych wdraża się nawet kilka lat. Również koszty takiej operacji, jak przekonuje nasz rozmówca, nie przekraczają 20 proc. wartości kontraktu na implementację systemu klasy ERP.

Jak przyznaje Paweł Dudzin, zasada ta dotyczy również innych rozwiązań typu Business Intelligence, na przykład Balanced Scorecard (zrównoważonej karty wyników), która jest aplikacją pomagającą w wypracowaniu i kontroli realizacji strategicznych decyzji.

— Dla pewnych zadań mamy wbudowane algorytmy dostarczania informacji oparte na modelach baz danych (standardowe raporty systemu) właściwe tylko dla naszych aplikacji. Znając zawartość tablic baz danych, możemy bardzo szybko uzyskać potrzebne informacje — bez ryzyka, że będą zafałszowane. W przypadku produktów różnych dostawców trzeba poświęcić dużo czasu na autoryzację procedury pobierania danych zasilających hurtownię. Co więcej, przeprowadzona autoryzacja nie działa raz na zawsze. Każda bowiem aktualizacja wersji aplikacji wymusza kolejne sprawdzanie parametrów rozwiązania — mówi Paweł Dudzin.

BI nie dla wszystkich

Chcąc w największym skrócie zdefiniować pojęcie Business Intelligence, można powiedzieć, że jest to proces dostarczania informacji potrzebnych do podejmowania decyzji. Business Intelligence od wcześniej znanego pojęcia systemów informowania kierownictwa (MIS — Management Information Systems) różni głównie rozszerzony zakres źródeł informacji oraz doskonalsze narzędzia analityczne np. z zakresu planowania (symulacji i dostępu).

Z dedykacją

— Rozwiązania typu BI (w ramach ERP) są skierowane przede wszystkim do przedsiębiorstw produkcyjnych i dystrybucyjnych działających na dynamicznie zmieniającym się rynku. Zarządzającym takimi firmami najbardziej potrzebne są szybkie i rzetelne informacje o sytuacji, w jakiej znajduje się firma i jej otoczenie — stwierdza Paweł Gajda.

Dostęp do nich umożliwiają właśnie rozwiązania pobierające i analizujące dane nie tylko z wewnętrznych systemów informatycznych przedsiębiorstwa (specyficznych dla danej branży), ale i usystematyzowane dane na temat konkurentów, dane telemarketingowe czy też zewnętrzne dane finansowe (kursy walut, wskaźniki gospodarcze, kursy giełdowe).

— Najwięksi użytkownicy hurtowni danych i data-martów, czyli firmy telekomunikacyjne i finansowego, posiadają już w większości rozwiązania BI dedykowane dla ich potrzeb, ponieważ ich rozwój był bardziej dynamiczny niż firm produkcyjnych. Ten obszar potrzebuje obecnie bardziej wyspecjalizowanych aplikacji analitycznych, np. CRM analityczny, które pozwoliłyby na lepszą segmentację klientów lub analizę ryzyka — mówi Paweł Gajda.