Ważne są relacje, a nie sprzedaż

opublikowano: 2015-09-21 22:00

Rynek produktów inwestycyjnych w naszym kraju jest relatywnie młody, a co za tym idzie — niedojrzały.

KOMENTARZ PARTNERA

KAROLINA KULIKOWSKA, dyrektor sprzedaży Vestor DM

Rynek produktów inwestycyjnych w naszym kraju jest relatywnie młody, a co za tym idzie — niedojrzały. Objawia się to przede wszystkim tym, że wiele instytucji finansowych skupia się na sprzedaży produktów przynoszących im największy zysk, a nie na budowaniu z klientem długotrwałych relacji.

Mnogość produktów i strategii inwestycyjnych powoduje, że większość osób nie mających na co dzień do czynienia z rynkiem finansowym potrzebuje pomocy w zrozumieniu od czego uzależniony jest zysk przy poszczególnych produktach i jakie jest związane z nimi ryzyko. Z tego względu opiekun klienta musi mieć z jednej strony bardzo dużą wiedzę, a z drugiej — zdolność przekazania jej w sposób przystępny.

Tymczasem w wielu instytucjach finansowych pracują typowi sprzedawcy. Ich wiedza często ogranicza się niestety do wyuczonych formułek, promujących określony produkt. Stąd też bierze się na rynku tyle rozczarowań. Nastawione na realizacje celów sprzedażowych instytucje nie słuchają swoich klientów. Sprzedawcy nie potrafią odpowiadać na zadawane pytania, a chęć realizacji planu powoduje, że niechętnie wspominają o ryzyku związanym z inwestowaniem. W krótkim czasie ułatwia to pozyskanie klientów, ale nie pozwala budować długoterminowych relacji. Tymczasem każdy klient, a zwłaszcza zamożny, oczekuje indywidualnego traktowania i przekonania, że rozmawiająca z nim osoba jest kompetentna.

Usługa private brokerage w Vestor Domu Maklerskim ma odpowiadać właśnie na oczekiwania zamożnych klientów. Dostają oni do dyspozycji doświadczonych i mających dużą wiedzę opiekunów oraz szeroką gamę produktów finansowych pozwalających budować różne strategie. Na bieżąco są też informowani o tym, co dzieje się na rynkach finansowych i jak wydarzenia te wpływają na ich portfel inwestycyjny.