Czytasz dzięki

Ważny dokument jak śmieć pocztowy

opublikowano: 07-04-2020, 22:00

Stan nadzwyczajny epidemii — ale nie konstytucyjny, bo jedynie ustawowy — wraz z rozchodzeniem się COVID-19 kroczy coraz bardziej uciążliwie dla społeczeństwa.

W tych okolicznościach przeforsowanie 6 kwietnia przez PiS w kilka godzin specustawy wyborczej to jakiś absurd. Senat wykorzysta konstytucyjne 30 dni i podejmie uchwałę 6 maja, oczywiście specustawę odrzucając. Sejm 7 maja równie oczywiście owo odrzucenie odrzuci, wieczorem zadziała pałacowy automat podpisowy i przed północą nastąpi publikacja w Dzienniku Ustaw. Specustawa zaistnieje w piątek 8 maja i tegoż dnia rano marszałek Sejmu zmieni własne postanowienie z 5 lutego. Przesunie termin wyborów prezydenta RP z 10 na 17 maja, oznajmiając to mniej niż 48 godzin przed ich nominalnym rozpoczęciem. Już samo zestawienie takich absurdów kalendarzowych — bez odnoszenia się do kampanii, programów i szans konkretnych kandydatów etc. — dowodzi, że art. 2 Konstytucji RP, szczytnie definiujący, iż „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym”, trafi do zsypu.

Wyborcy mieliby 17 maja wrzucać koperty do skrzynek
pocztowych, ale większych od tych na zdjęciu.
Zobacz więcej

Wyborcy mieliby 17 maja wrzucać koperty do skrzynek pocztowych, ale większych od tych na zdjęciu. Filip Błażejowski

Specustawa ma wiele rozwiązań fatalnych proceduralnie. Najbardziej szkodliwa jest jej niespójność z Kodeksem wyborczym, a w wielu przepisach wręcz zderzenie. Na upowszechnianie jej błędów i absurdów będzie cały kwiecień. Na pierwszy ogień wypada poświęcić kilka zdań roli Poczty Polskiej. Właśnie tzw. operator wyznaczony został rzucony specustawą do wykonania operacji wyborczej. 17 maja wystawi masę skrzynek (może przy okazji się doposaży), w których będzie odbierał wrzucane w godz. 6–20 anonimowe tzw. koperty zwrotne, a następnie dostarczał je do godz. 23 do komisji liczących. Operacja zacznie się już w tygodniu 11-16 maja, w którym Poczta Polska zwolniona została specustawą ze świadczenia innych usług. Już teraz warto to zapamiętać, otóż państwo członkowskie UE zostanie na ponad tydzień całkowicie pozbawione łączności tradycyjnej. Autorzy specustawy realnie ocenili wydolność Poczty Polskiej, mimo jej funkcjonalnej militaryzacji pod dowództwem Tomasza Zdzikota przerzuconego z MON.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

We wspomnianym tygodniu wyznaczony operator ma dostarczyć wszystkim dorosłym Polakom pakiety wyborcze. Zgodnie z adresami w spisach wyborców, zatem jeśli losy podczas epidemii rzucą kogoś gdzie indziej, to nie istnieje. Najważniejsze jednak, że dokument tak wysokiej rangi, karta z zabezpieczeniem, służąca wyborowi głowy państwa, otrzymała w specustawie rangę przesyłki listowej nierejestrowanej. To realnie status prawny wrzucanego jak popadnie reklamowego śmiecia pocztowego. Kodeks wyborczy w dotychczasowym głosowaniu korespondencyjnym nadawał pakietom wyborczym status najwyższy, dostarczanie do rąk własnych. Podczas epidemii całkiem wyobrażalne jest natomiast walanie się pakietów po ulicach. A także np. wyciąganie owych bardzo ważnych prawnie, ale zarazem śmieciowych kopert ze skrzynek przez złośliwych czy mających inne poglądy sąsiadów. Specustawa objęła taką kradzież karą do trzech lat więzienia, na tyle wyceniono nie wartość samej kartki A4, lecz jej treści. Ale nawet potencjalna sankcja przed rozkwitem wspomnianych inicjatyw nie ochroni. Notabene aż do trzeciego czytania projekt przewidywał trzyletnią odsiadkę nawet za… ukrycie karty do głosowania, czyli zwykłe zostawienie jej w domu i zbojkotowanie wyborów. Na szczęście w ostatnim momencie karalność niegłosowania ze specustawy wypadła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane