Ważny rok dla klimatu

opublikowano: 07-02-2019, 22:00

Pozostało 10 dni na zgłaszanie uwag w ramach publicznych konsultacji dotyczących przyszłości polskiej energetyki i klimatu

Przygotowany przez resort energii projekt „Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021 — 2030” (KPEiK) składa się z trzech części — strategicznej i dwóch załączników o charakterze analitycznym. Dokument wskazuje m.in. planowane kierunki rozwoju polskiej energetyki, w tym odnawialnych źródeł energii, zamierzenia dotyczące redukcji emisji gazów cieplarnianych i poprawy efektywności energetycznej oraz planowane wydatki inwestycyjne na transformację sektora energetycznego. W dużej mierze jest powtórzeniem zamierzeń zawartych w przedstawionym wcześniej projekcie krajowej polityki energetycznej do 2040 r. Termin zgłaszania uwag upływa 18 lutego 2019 r.

Wiceminister środowiska Michał Kurtyka uważa, że 2019 r. będzie przełomowy dla
strategii klimatycznej Unii Europejskiej, ponieważ państwa przedstawią swoje
plany na rzecz energii i klimatu.
Wyświetl galerię [1/2]

OCZEKIWANIE:

Wiceminister środowiska Michał Kurtyka uważa, że 2019 r. będzie przełomowy dla strategii klimatycznej Unii Europejskiej, ponieważ państwa przedstawią swoje plany na rzecz energii i klimatu. Szymon Łaszewski

Unijne wymagania

Opracowanie projektu wynika z tzw. Pakietu zimowego Unii Europejskiej, czyli zbioru regulacji dotyczących energetyki i klimatu po roku 2020. Zgodnie z nimi, państwa unijne mają przygotować swoje krajowe strategie. Dokumenty powinny być gotowe do końca 2019 r., ale ich projekty miały trafić do Brukseli do końca 2018 r. Komisja Europejska ma czas na konsultacje i zgłoszenie swoich uwag do połowy tego roku. Polska z kilkudniowym poślizgiem przedstawiła projekt KPEiK. Do Komisji Europejskiej trafiły również podobne plany od innych państw członkowskich. Ich kształt może się jeszcze zmienić po konsultacjach krajowych i regionalnych między krajami UE.

— Właśnie one pozwolą podjąć decyzję co do tego, jaka ma być strategia Unii Europejskiej na 2050 r. Aby tak się stało, potrzebne są wiarygodne udziały państw członkowskich — podkreśla Michał Kurtyka, wiceminister środowiska.

Przypomina też, że pod koniec listopada 2018 r. Komisja Europejska przedstawiła długoterminową strategię klimatyczną, zakładającą, że do połowy tego stulecia UE stanie się neutralna pod względem emisji gazów cieplarnianych. Rezultatem ma być odejście m.in. od węgla w energetyce, a także zmniejszenie importu gazu.

— To będzie rok społecznych dyskusji. Do jakiego modelu Europejczycy dążą? W naszym wypadku przełożą się one na oczekiwania dotyczące ograniczenia smogu w mieście, hałasu czy zanieczyszczeń komunikacyjnych, powodowanych przez przestarzałe pojazdy — uważa Michał Kurtyka.

Poślizg z OZE

Z projektu Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu wynika, że Polska nie zdoła zrealizować nałożonego na nią przez UE celu dla odnawialnych źródeł energii, których udział w końcowym zużyciu energii brutto powinien wynosić 15 proc. do 2020 r. Nieosiągnięcie tego zobowiązania może nas kosztować, według szacunków Najwyższej Izby Kontroli, nawet 8 mld zł. Polska będzie musiała dokonać statystycznego transferu energii z OZE z państw członkowskich, które mają nadwyżki.

Krajowy plan zakłada zrealizowanie tego celu dopiero dwa lata później. W 2020 r. uda się nam osiągnąć jedynie 13,8 proc. Udział ten ma wzrosnąć do 17 proc. w 2025 r., 19 proc. w 2027 r. i 21 proc. w roku 2030. To ma być polski wkład do celu unijnego wynoszącego co najmniej 32 proc. w 2030 r.

Wpływ na wielkość wykorzystania OZE będzie zależał od postępu technologicznego w zakresie aktualnie znanych i zupełnie nowych sposobów wytwarzania energii, ale także w technologiach magazynowania energii — zaznaczono w dokumencie. W perspektywie 2030 r. udział OZE w ciepłownictwie i chłodnictwie będzie się zwiększał o 1-1,3 proc. średniorocznie. W transporcie osiągnięcie 10 proc. udziału energii odnawialnej ma nastąpić w 2020 r. i 14 proc. w 2030 r. Przewiduje się też wzrost udziału OZE do około 27 proc. w produkcji energii elektrycznej netto do 2030 r.

Nakłady inwestycyjne

Resort energii planuje utrzymać znaczącą rolę węgla, z którego Polska produkuje około 77 proc. energii elektrycznej. Do 2030 r. jego udział ma spaść do 60 proc. Zmianę miksu energetycznego ma przynieść wzrost OZE — głównie morskiej energetyki wiatrowej, geotermii, biogazowni oraz fotowoltaiki, jak również wprowadzenie energetyki jądrowej w 2033 r.

Wsparcie dla OZE ma zależeć od rodzaju źródła i jego wielkości. Oprócz aukcji Ministerstwo Energii chce stosować system taryf gwarantowanych i dopłat — adresowany dla źródeł o najmniejszej mocy. Jak czytamy w załączniku do KPEiK, planowane łączne nakłady na cele energetyczne (obejmujące inwestycje w sektorze elektroenergetycznym, ciepłowniczym, gazowniczym, górniczym i paliw ciekłych) obliczono na około 382 mld EUR do 2040 r.

Z tego około 12 mld EUR zostanie przeznaczone na inwestycje w energetyce węglowej, 8,4 mld EUR na instalacje gazowe, 23,4 mld EUR na energetykę jądrową i 42,6 mld EUR na OZE (najwięcej na wiatr i fotowoltaikę). © Ⓟ

170,5 TWh Tyle wyniosła produkcja polskiego sektora elektroenergetycznego w 2017 r...

168,1 TWh…a tyle zużycie krajowe energii elektrycznej. To oznacza, że 1,4 proc. zapotrzebowania zapewnił import.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy