Jednak czwartkowe notowania zakończyły się wzrostem głównych indeksów, choć w symbolicznej skali. Na finiszu indeks Nikkei rósł o 0,1 proc. zaś wskaźnik szerokiego rynku Topix zyskiwał 0,3 proc.
Przez większą część dnia przewaga leżała po stronie obozu podażowego i wszystko wskazywało na to, że parkiet ponownie się osunie. Sytuację uratowała wypowiedź ministra gospodarki, który stwierdził, że jego wypowiedź z początku tygodnia odnośnie jena została źle zrozumiana. To „nieporozumienie” doprowadziło podczas ostatnich sesji do mocnej przeceny akcji eksporterów. Dopiero pod koniec czwartkowej sesji ich udziału ponownie zaczęły drożeć.
Wbrew obawom, Nikkei lekko wzrósł
opublikowano: 2013-01-17 07:54
Nie spełniły się, a przynajmniej nie w czwartek, czarne prognozy analityków, zakładające silną korektę na japońskiej giełdzie. Po środowym mocnym spadku (najsilniejszym od maja), wielu specjalistów oczekiwało kontynuacji spadkowej tendencji.