We wtorek spadło, tak jak oczekiwał tego rynek

Artur Sulejewski
26-01-2000, 00:00

We wtorek spadło, tak jak oczekiwał tego rynek

Przebieg wczorajszych notowań nie miał prawa zaskoczyć uważnych obserwatorów rynku. Zapowiadało się na spory spadek na giełdzie i rzeczywiście tak się we wtorek stało. Sugerowały to informacje, jakie w ostatnich kilkunastu godzinach docierały do posiadaczy akcji. Zaczynając od naszego rynku w poniedziałkowych notowaniach ciągłych WIG 20 stracił ponad 2 proc. Zresztą trzeba przyznać, że spadki nie były domeną wyłącznie rodzimego parkietu. Niższe poziomy kursów akcji dotknęły także bliźniacze rynki w Budapeszcie i Pradze.

PRZEWAGA wyprzedających papiery była aż nadto widoczna także na drugiej półkuli. W poniedziałek Dow Jones przeżył 2,16 proc. spadek. Do otwierania pozycji na GPW nie zachęcała również postawa inwestorów na parkietach zachodnioeuropejskich. W Paryżu czy we Frankfurcie (we wtorek rano przed godziną 10) tamtejsze indeksy traciły ponad 1 proc.

W TAKICH okolicznościach fixing nie miał innego wyjścia jak zabarwić się na czerwono. Kursy ledwie 19 akcji zdołały zyskać na wartości w porównaniu z sesją z dnia poprzedniego. Przy takim nastawieniu inwestorów WIG nie miał problemów ze zjechaniem poniżej poziomu 20 tys. pkt. Warto zwrócić uwagę na statystykę sesji. Ponad 40-proc. wzrost wartości obrotów oraz o 16 proc. większa liczba złożonych zleceń sugeruje, że uaktywniła się liczba zniecierpliwionych graczy giełdowych. Zniżka, choć jej tempo uległo osłabieniu, trzymała się także drugiej części sesji — notowań ciągłych.

FALI SPADKÓW zdołały się oprzeć papiery Warty, które ustanowiły kolejny rekord cenowy (prawdopodobnie z uwagi na to, że większość inwestorów nadal nie wie, jakie są przesłanki ostatnich wzrostów na tym rynku). Mocne okazały się również papiery Okocimia. W tym przypadku ma to zapewne związek z podaną przez prasę ceną, po jakiej ewentualnie Carlsberg mógłby wycofać się z inwestycji w brzeskim browarze.

PO WCZORAJSZYCH notowaniach ucichły szepty na temat możliwości ustanowienia przez WIG szybko nowego historycznego rekordu. Żeby szczyt z 8 marca 1994 roku został pokonany, niezbędne jest przede wszystkim posprzątanie na własnym podwórku. Do poprawienia pozostaje choćby klimat polityczny. Nadal nie jest on taki, jakiego oczekują inwestorzy zagraniczni, bez pomocy których rekord jest nie do poprawienia. Dużo zależeć będzie też od samych emitentów. Zbliża się termin publikacji wyników za czwarty kwartał 1999 roku. Po ostatnim wzroście dynamiki produkcji przemysłowej rośnie presja na wyniki spółek. Rynek oczekuje, że będą one dużo lepsze niż za poprzednie okresy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Sulejewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / We wtorek spadło, tak jak oczekiwał tego rynek