Wedel pomoże Lotte w podboju Europy

Wiktor Szczepaniak
16-09-2010, 00:00

Nowi właściciele Wedla chcą przywrócić marce dawny blask. Szykują nowe produkty i inwestycje.

Azjaci ujawnili swoją strategię w Polsce i naszej części kontynentu

Nowi właściciele Wedla chcą przywrócić marce dawny blask. Szykują nowe produkty i inwestycje.

Do tej pory niewiele było wiadomo o japońsko-koreańskiej Grupie Lotte, która przejęła czekoladowy biznes Wedla od amerykańskiego koncernu Kraft Foods. Od wczoraj wszystko jest już jasne. Przedstawiciele azjatyckiej grupy spotkali się w Warszawie z polskimi dziennikarzami i ujawnili swoje plany wobec Wedla.

Polskie centrum

— Naszym celem jest uczynienie firmy E. Wedel liderem rynku wyrobów czekoladowych w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Polska będzie pełnić dla nas funkcję centrum ekspansji na Europę. Mamy też plany znacznego wzmocnienia pozycji marki Wedel na rynku polskim. Pomoże w tym m.in. jej rozszerzenie na nowe produkty, np. ciastka — mówi Takayuki Tsukuda, dyrektor generalny Grupy Lotte.

Według niego, Lotte jest już szóstą pod względem wielkości firmą cukierniczą na świecie (po Kraft Foods, Mars, Nestle, Ferrero i Hershey), lecz jej celem jest dalsza globalna ekspansja, której ważnym elementem jest właśnie przejęcie Wedla i rozwój sprzedaży w Europie. Słodycze, w tym m.in. gumy do żucia, wyroby czekoladowe i ciastka, mają być jednym z kluczowych motorów wzrostu grupy w najbliższych latach. Jej łączne przychody w 2009 r. przekroczyły 34 mld USD. Poza branżą żywnościową firma działa jeszcze m.in. w branżach budowlanej, petrochemicznej i handlowej.

Azjaci wierzą, że w marce Wedel tkwi duży niewykorzystany potencjał, zarówno na rynku polskim, jak i rynkach zagranicznych. Szacują, że udziały tej marki w polskim rynku słodyczy można jeszcze zwiększyć blisko dwukrotnie, do około 30 proc. Dlatego przewidują, że w niedalekiej przyszłości konieczne będą inwestycje w nowe moce produkcyjne w Polsce. Na razie zakład Wedla w Warszawie ma jeszcze zapas mocy wytwórczych.

To jednak nie wszystko. Po rozkręceniu sprzedaży starych i nowych produktów pod marką Wedel Azjaci planują wprowadzić na nasz rynek także produkty pod swoimi markami.

— Lotte ma komplementarne produkty do naszych. Gdy się je wszystkie połączy, wyjdzie bardzo szerokie i ciekawe portfolio — mówi Paweł Szcześniak, dyrektor zarządzający firmy E. Wedel.

Słodki trend

Eksperci potwierdzają, że branża ma przed sobą bardzo dobre perspektywy.

— Biorąc pod uwagę nasycenie polskiego rynku w porównaniu do krajów zachodnich, jest jeszcze u nas możliwość dwukrotnego wzrostu konsumpcji wyrobów czekoladowych. Podobnie jest w innych krajach regionu Europy Środkowej i Wschodniej — mówi Marek Przeździak, reprezentujący Stowarzyszenie Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco.

Znawcy rynku zgadzają się też, że marka Wedel może napsuć krwi rywalom.

— Portfolio produktowe Wedla przed wielu laty było dużo szersze niż obecnie. Zostało jednak w drodze różnych przekształceń i transakcji ograniczone, a pozycja marki osłabiona. Jeśli nowy inwestor branżowy przywróci firmie prężność i rozszerzy jej ofertę, może ona jeszcze dużo zmienić na rynku —mówi osoba z wieloletnim stażem w branży cukierniczej.

4,5

mld zł Taką wartość ma rynek wyrobów czekoladowych w Polsce...

14

proc. ...a takie udziały ma w nim Wedel.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wedel pomoże Lotte w podboju Europy