Wedle proporcji, czyli inaczej

Paweł Jakubczak
opublikowano: 2006-02-14 00:00

Przedsiębiorcy prowadzący zarówno sprzedaż opodatkowaną, jak i zwolnioną z podatku muszą wyliczyć współczynnik VAT. Jak to zrobić?

Do 27 lutego trzeba obliczyć współczynnik VAT i ewentualnie skorygować podatek naliczony za 2005 r. Jak to zwykle bywa, działy księgowo-płacowe zajmą się tym zapewne w ostatnim możliwym terminie. Trudno — najważniejsze, żeby zrobiły to prawidłowo.

Przedsiębiorca (podatnik VAT) może odliczyć podatek naliczony — to jego podstawowe prawo. Korzysta z niego wtedy, gdy wykorzystuje nabyte lub importowane towary bądź usługi zarówno do wykonywania czynności opodatkowanych, jak i zwolnionych z podatku. W związku z tymi pierwszymi ma prawo do obniżenia kwoty podatku należnego (patrz ramka). W przypadku tych drugich takiego prawa nie ma.

Obowiązkiem podatnika jest przyporządkowanie podatku naliczonego do czynności opodatkowanych i zwolnionych, czyli ustalenie, jaki podatek należy się za jaką usługę lub towar. Czasami nie jest to możliwe. Wówczas musi obliczyć proporcję (tzw. współczynnik VAT), żeby ustalić podatek naliczony, podlegający odliczeniu od podatku należnego.

Jaka kalkulacja

Jak oblicza się proporcję? Przedsiębiorca ustala ją jako udział rocznego obrotu z tytułu czynności opodatkowanych w całkowitym obrocie uzyskanym z czynności opodatkowanych i zwolnionych. Chodzi o obrót, który jest kwotą należną ze sprzedaży, czyli z odpłatnej dostawy towarów na terytorium kraju, odpłatnego świadczenia usług na terytorium kraju, eksportu towarów i wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów.

Jednak nie wszystkie kwoty są brane pod uwagę do wyliczenia współczynnika. Nie dotyczy to tych, które uzyskano z obrotu z tytułu:

- dostawy środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych podlegających amortyzacji, a także gruntów i praw wieczystego użytkowania gruntów używanych na potrzeby działalności podatnika,

- transakcji dotyczących nieruchomości lub określonych usług pośrednictwa finansowego w zakresie, w jakim czynności te są dokonywane sporadycznie.

— Z kalkulacji proporcji należy wyłączyć transakcje spoza zakresu stosowania ustawy o VAT, na przykład zbycie akcji, jeśli jest ono wykonywane poza działalnością gospodarczą. Nie powinny być również uwzględniane kwoty z tytułu wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów czy importu usług, które nie stanowią obrotu w rozumieniu ustawy o VAT — wyjaśnia Robert Jurkiewicz, starszy konsultant w dziale instytucji finansowych Deloitte Doradztwo Podatkowe.

Przedsiębiorcy, którzy w poprzednim roku podatkowym nie osiągnęli obrotu VAT lub był on niższy niż 30 tys. zł, muszą przyjąć proporcję wyliczoną szacunkowo, według prognozy uzgodnionej w formie protokołu z naczelnikiem urzędu skarbowego.

Dwa razy

Proporcję przedsiębiorca oblicza dwa razy. Pierwsza, tzw. wstępna, opiera się na obrocie z poprzedniego roku podatkowego w odniesieniu do roku, dla którego jest ustalana. Natomiast do obliczenia ostatecznej proporcji wykorzystuje się obrót uzyskany w zakończonym roku podatkowym.

Proporcja wstępna dla 2005 r. zostanie więc skalkulowana na podstawie obrotów zrealizowanych od 1 maja 2004 do 31 grudnia 2004 r. Ostateczna — na podstawie obrotów zrealizowanych od 1 stycznia 2005 do 31 grudnia 2005 r. Proporcja wstępna służy do określania „bieżącej” kwoty podatku naliczonego, podlegającego odliczeniu w całym roku podatkowym, dla którego jest ustalona. Z kolei proporcja ostateczna jest jednocześnie proporcją wstępną dla roku następnego.

— Zarówno proporcję wstępną, jak i ostateczną zaokrągla się w górę do najbliższej liczby całkowitej — podpowiada Robert Jurkiewicz.

Jak łatwo się domyślić, może wystąpić różnica między proporcją wstępną i ostateczną. Wówczas trzeba dokonać jednorazowo korekty. Po prostu złożyć deklarację za pierwszy okres rozliczeniowy roku następującego po roku podatkowym, za który dokonuje się korekty, czyli za styczeń.

Okiem praktyka

Niepotrzebne kłopoty

Obliczenie współczynnika VAT jest konieczne nawet wtedy, gdy wielkość sprzedaży zwolnionej w stosunku do opodatkowanej jest niewielka. Jeśli po obliczeniu współczynnika okaże się, że w ciągu roku zostało odliczone za dużo podatku naliczonego, to trzeba to skorygować w deklaracji za styczeń następnego roku i wpłacić na konto urzędu skarbowego. Jeśli odliczyliśmy za mało, to korygujemy deklarację, w której odliczamy od podatku należnego podatek naliczony. Kłopotem może być brak czasu na wyliczenia. W lutym mam wiele innych rozliczeń, na przykład roczne wystawienie PIT-ów dla pracowników, sprawozdania do GUS, rozliczenie stycznia.

Moim zdaniem korzystniejsza była metoda, która obowiązywała do kwietnia 2004 r., bo można było co miesiąc rozliczać VAT bez potrzeby sporządzania korekty rocznej.

Jolanta Dąbrowska, główna księgowa w firmie Karlik sp.j. z Poznania