Taleb napisał na Twitterze, że pozbył się bitcoinów, bo waluta nigdy nie powinna być bardziej zmienna niż to, co można za nią kupić lub sprzedać.
- Nie da się nic wycenić w bitcoinie. Pod tym względem to porażka (przynajmniej obecnie) – stwierdził.
Według Taleba, najpopularniejsza kryptowaluta została przejęta przez „socjopatów zaprzeczających COVID-19, prezentujących umysłowość ameby”.
Taleb uważa także, że bitcoin zawodzi również jako zabezpieczenie wobec polityki banków centralnych.

Dwa lata temu, w styczniu 2018 roku, krótko po pęknięciu pierwszej spekulacyjnej bańki na bitcoinie, Taleb mówił, że bitcoin, a także inne kryptowaluty, to zabezpieczenie zwykłych ludzi przed „orwellowską przyszłością”.
- Samo jego [bitcoina – red. pb.pl] istnienie jest polisą ubezpieczeniową, która będzie przypominać rządom, że ostatnia rzecz, którą establishment może kontrolować, a mianowicie waluta, nie jest już ich monopolem. To daje nam, tłumowi, polisę ubezpieczeniową przeciwko orwellowskiej przyszłości – pisał wówczas.
Bitcoin tanieje obecnie o 1,6 proc. do 47573,12 USD i jest 61 proc. droższy niż na początku roku. W ciągu ostatniej doby jego kurs dochodził do rekordowych 48925 USD.