PAP: Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Powietrznego (IATA) oświadczyło we wtorek, że ewentualne umieszczanie uzbrojonych strażników na pokładach samolotów pasażerskich powinny finansować rządy, które domagają się tego.
Jest to reakcja na ogłoszoną w poniedziałek zapowiedź władz USA, że będą domagać się od zagranicznych przewoźników lotniczych zbrojnej ochrony w samolotach utrzymujących komunikację ze Stanami Zjednoczonymi.
Oficjalne stanowisko IATA w tej sprawie mówi, iż "strażników powinny zapewnić zainteresowane tym rządy".
IATA, które skupia ponad 90 procent międzynarodowych przewoźników lotniczych, wskazało również, że obecność uzbrojonych strażników stworzy dodatkowe niebezpieczeństwo, zaś przedsięwzięcia ochronne powinny być realizowane na ziemi.
"Gdyby na pokładach mieli się znajdować strażnicy, to uważamy, że koszty powinny ponosić rządy, które się tego domagają" - powiedział w rozmowie z Reuterem Anthony Concil, rezydujący w Bangkoku dyrektor IATA do spraw komunikacji na obszar Azji i Pacyfiku.
Zaznaczył, że IATA zabiera głos w tej sprawie w imieniu wszystkich swych członków, w tym przewoźników amerykańskich, i jego stanowisko nie jest skierowane szczególnie przeciwko Stanom Zjednoczonym.
Jednak w opinii europejskich analityków gospodarczych, na których powołuje się Reuter, administracja prezydenta George'a W. Busha musi być gotowa na sfinansowanie ochrony obcych samolotów, jeśli rzeczywiście jej na tym zależy.