Węglokoks chce mieĆ kopex w swojej grupie
Prawdopodobnie w połowie lipca zapadnie decyzja w sprawie zbycia przez resort skarbu pakietu kontrolnego Kopexu. Potencjalnym nabywcą może być Węglokoks, który zakończył due diligence giełdowej spółki. Według nieoficjalnych informacji, MSP wstępnie zaakceptowało ofertę największego eksportera węgla. O kontrolę nad Kopexem zabiega jeszcze inna prywatna firma, Fargoll.
Nabierają tempa negocjacje w sprawie przejęcia od Skarbu Państwa pakietu kontrolnego giełdowego Kopexu. Kilka miesięcy temu ofertę nabycia złożył katowicki Węglokoks, natomiast w maju — spółka Fargoll z Warszawy, należąca do Piotra Głowali.
Budowa grupy
Sprawa zbycia pakietu kontrolnego Kopexu owiana jest głęboką tajemnicą ze względu na trwające jeszcze negocjacje w MSP. Michał Kwiatkowski, prezes Węglokoksu, na razie nie chce rozmawiać na ten temat, ale potwierdził, że podtrzymuje swoje zainteresowanie walorami Kopexu. Nabycie akcji giełdowej firmy, specjalizującej się w eksporcie i imporcie maszyn i urządzeń górniczych, byłoby pierwszym krokiem Węglokoksu przy budowie grupy kapitałowej. Skonsolidowałaby ona zakłady tzw. zaplecza górniczego, producentów maszyn i urządzeń, potrzebnych do wydobywania węgla.
Według nieoficjalnych informacji, Węglokoks planuje włączenie do grupy kapitałowej co najmniej czterech producentów maszyn i urządzeń górniczych. Chodzi m.in. o Famur, Glinik, Remak, Fazos.
Zdaniem analityków rynku, jest to logiczna koncepcja, która może pozwolić na oferowanie na rynkach zagranicznych kompleksowej oferty maszyn i urządzeń górniczych, połączonej z ich eksportem. Podobne działania podjęła niedawno powołana spółka Polska Technika Górnicza, której akcjonariuszami zostały spółki zaplecza górniczego, ale dysponują oni na razie zbyt małym kapitałem.
Węglokoks prowadzi już zaawansowane rozmowy z NFI w sprawie nabycia akcji Fabryki Maszyn Famur, producenta kombajnów górniczych. Ofertę na przejęcie Famuru złożył także Piotr Głowala, główny udziałowiec spółki Fargoll, właściciel Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych (producent kombajnów górniczych).
Dwie drogi
Skarb Państwa posiada około 80 proc. akcji Kopexu. Od ostatecznej decyzji MSP będzie zależało, czy Węglokoks, w 100 proc. spółka skarbu państwa, rzeczywiście przejmie pakiet kontrolny eksportera maszyn i urządzeń górniczych. Opinie analityków rynku na ten temat są podzielone.
Jedni uważają, że jest to korzystne rozwiązanie, inni, że nie jest to pożądana forma prywatyzacji Kopexu.
Możliwe są dwa scenariusze sprzedaży przez MSP akcji Kopexu — Węglokoks ogłosi publiczne wezwanie na akcje Kopexu, albo Rada Ministrów w trybie pilnym zdecyduje o bezpośrednim zbyciu walorów wybranemu inwestorowi.
Węglokoks nie musi się martwić o środki na zakup akcji Kopexu. Firma wypracowała w 2000 r. 3,7 mld zł przychodów, a zysk netto wyniósł ponad 35 mln zł. Eksporter węgla posiada także w swoim portfelu 4,5 proc. akcji spółki Polkomtel, wycenianej na blisko 500 mln zł. Jednak prawdopodobnie do czasu rozstrzygnięcia przez MSP sprawy przejęcia Kopexu nie zapadną decyzje o ewentualnym zbyciu walorów Polkomtela.
— Jeśli nie będzie podpisanej umowy w sprawie zbycia przez SP akcji Kopexu, nie ma sensu sprzedaż pakietu Polkomtela — usłyszeliśmy w Węglokoksie.
Poza tym spółka posiada jeszcze akcje Górnośląskiego Banku Gospodarczego oraz Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego.
Kopex zachowa tożsamość
Nieoficjalnie Kopex liczy na zachowanie nazwy firmy i jej odrębności. Pracownicy zarówno Węglokoksu, jak i Kopexu domagają się odpowiednich gwarancji socjalnych. Zarządy prowadzą w tych sprawach negocjacje.
— Firma potrzebuje zakończenia procesu prywatyzacji. W związku z tym zainteresowani jesteśmy szybkim rozstrzygnięciem problemu oraz oczekujemy na inwestora, który daje gwarancje i perspektywy rozwoju. Takie kryteria spełnia Węglokoks — mówi Krzysztof Pytel, prezes Kopexu.
Konkurent
O przejęcie pakietu kontrolnego Kopexu zabiega również spółka Fargoll. Złożyła ona w MSP ofertę po tym, jak okazało się, że główny akcjonariusz Kopexu, czyli ministerstwo skarbu, nie zgodził się 18 maja na NWZA na otwartą emisję akcji.
— Najcenniejszym aktywem Kopexu jest jego kadra menedżerska. Prowadziłem już rozmowy z zarządem spółki. Moje zainteresowanie tą firmą wynika z tego, że dążę do budowy grupy kapitałowej skupiającej producentów maszyn górniczych. Zamierzam zakup walorów Kopexu sfinansować częściowo środkami własnymi i częściowo kredytem — mówi Piotr Głowala, przewodniczący rady nadzorczej Fargoll.
Spółka Fargoll powstała w 2000 r. Jej kapitał akcyjny wynosi 3,3 mln zł. Piotr Głowala był wcześniej znaczącym inwestorem giełdowym, posiadał m.in. walory Sokołowa, Huty Ferrum, Energoaparatury. Na razie nie wiadomo, czy prywatny inwestor ma jakieś szanse na przejęcie Kopexu i Famuru.
Okiem eksperta
Dla polskiego przemysłu węglowego potrzebne jest ustabilizowanie krajowego rynku zbytu i przewidywalność zapotrzebowania w dłuższym horyzoncie czasowym na maszyny i urządzenia górnicze.
Zamówienia długoterminowe pozwalają na produkcję maszyn i urządzeń dostosowaną do wzrastających wymagań górnictwa i obniżenie cen, co ma duże znaczenie przy rosnącej konkurencji zagranicznej. Niezbędny jest kompleksowy eksport maszyn i urządzeń górniczych. Dlatego powiązania kapitałowe i organizacyjne producentów maszyn i urządzeń z eksporterem węgla, wsparte działaniami rządu, mogą być bardzo korzystne dla górnictwa. Taka idea powiązań została już zrealizowana np. w Niemczech.
Henryk Stabla
prezes Polskiej Techniki Górniczej


