Węglowa polisa coraz droższa

Coraz trudniej znaleźć ubezpieczyciela dla aktywów węglowych, a jak się już znajdzie, to trzeba mu słono płacić – wynika z raportu kampanii Insure Our Future.

Przeczytaj tekst i dowiedz się:

  • Ile firm ubezpieczeniowych na świecie ograniczyło lub wstrzymało współpracę z firmami z sektora węglowego
  • Które firmy dołączyły do nich w tym roku
  • W jakich jeszcze projektach ubezpieczyciele zaczynają ograniczać działalność
  • Co to oznacza dla PGE i PZU

Insure Our Future to nowa nazwa kampanii, która dotychczas funkcjonowała pod hasłem Unfriend Coal. W jej ramach eksperci analizują politykę towarzystw ubezpieczeniowych z całego świata wobec węgla i zmian klimatu. W najnowszym raporcie, czwartym z kolei, pokazują, że znalezienie ubezpieczyciela dla aktywów węglowych jest nie tylko coraz trudniejsze, ale i coraz droższe.

Węgiel coraz trudniej ubezpieczyć - przeczytaj raport z zeszłego roku.

Węglowe stawki skoczyły

Z tegorocznego raportu wynika, że już 23 instytucje globalnego rynku ubezpieczeniowego ograniczyły lub zupełnie wstrzymały aktywność biznesową w sektorach związanych z węglem. W mijającym roku grupa ta wzbogaciła się o cztery nowe instytucje: CNA Hardy, RSA, Avivę i Samsung Fire & Marine (ta ostatnia jest jednocześnie pierwszym ubezpieczycielem z Azji, który zdecydował się na taki krok).

23 instytucje, które przyjęły już politykę związaną z klimatem, reprezentują łącznie 12,9 proc. rynku ubezpieczeń głównych i 48,3 proc. rynku reasekuracyjnego. Jednocześnie eksperci szacują w raporcie, że przynajmniej 65 ubezpieczycieli, reprezentujących ponad 40 proc. całkowitych aktywów tej branży, zadeklarowało już co najmniej, że nie będzie się angażować w nowe projekty węglowe (przy czym treść i jakość tych deklaracji bywa zróżnicowana).

Coraz mniejsza liczba firm gotowych ubezpieczać aktywa węglowe oznacza, że stawki za taką usługę rosną. Raport powołuje się na dane brokera ubezpieczeniowego Willis Tower Watson, które wskazują, że stawki w tym segmencie rynku zwiększyły się w tym roku aż o 40 proc.

Australia ma problem, PGE też

Wpływ ubezpieczycieli na węglowe decyzje inwestycyjne obrazuje historia projektu australijskiej kopalni węgla Carmichael. Raport „Insure Our Future” przypomina, że minął już ponad rok od uzyskania wszelkich pozwoleń na budowę, a ten kontrowersyjny z punktu widzenia klimatu projekt wciąż nie ma podpisanych umów ubezpieczeniowych. Pod koniec października aż 27 instytucji zadeklarowało, że nie ubezpieczy tej kopalni.

„Ten przypadek rzuca światło na kluczowy wpływ ubezpieczycieli na rozwój inwestycji węglowych” – czytamy w raporcie.

Z antypodów do Polski daleko, ale wystarczy posłuchać przedstawicieli PGE, największej polskiej firmy energetycznej, by zrozumieć, że wyzwania dla węglowych inwestorów są te same.

– Mamy problem z ubezpieczycielami. Oczywiście mamy krajowego giganta (PZU – red.), który na razie nie odmawia nam gwarancji, ale on ma wielu reasekuratorów z zagranicy, głównie z Wielkiej Brytanii, a oni robią problem z akceptacją dla koncernów takich jak nasz – mówił w czerwcu 2020 r., na łamach „Parkietu”, Wojciech Dąbrowski, prezes PGE.

W podobnym tonie na antenie Radia Łódź wypowiedział się na początku listopada Ryszard Wasiłek, wiceprezes PGE.

– Towarzystwa ubezpieczeniowe niechętnie ubezpieczają nasze aktywa węglowe, mamy na to dziesiątki przykładów. A jeśli już ubezpieczają, to jest to bardzo, bardzo drogie – mówił Ryszard Wasiłek.

Trudny towar na rynku
Trudny towar na rynku
W Australii już od ponad roku inwestor nie może znaleźć ubezpieczyciela dla projektu kopalni węgla. W Polsce bariery są takie same, o czym otwarcie mówią przedstawiciele PGE, największej firmy energetycznej w kraju.
Adobe Stock

PZU skazane na Lloyd’sa

PZU, o którym wspomniał w wywiadzie prezes PGE, to największy w Polsce ubezpieczyciel, kontrolowany przez państwo. Nie odpowiedział na nasze pytania o politykę związaną z klimatem i finansowaniem węgla. Z raportów tej firmy giełdowej wynika jednak, że nie stosuje polityki ograniczania ekspozycji na węgiel. Rok temu, w odpowiedzi na pytania „PB”, spółka stwierdziła jedynie, że „nie dyskryminuje legalnie działających firm, które funkcjonują na podstawie polskich i unijnych przepisów prawa, w tym dotyczących ochrony środowiska, starając się zapewniać wszystkim klientom atrakcyjną i konkurencyjną ofertę”.

Polski ubezpieczyciel musi jednak czuć presję płynącą z zagranicy, skoro korzysta głównie z reasekuracji opartej o brytyjski rynek Lloyd’sa. Lloyd’sem zajmuje się jednocześnie obszernie raport „Insure Our Future”.

„To ostatni z dużych ubezpieczycieli, który nadal ubezpiecza węgiel” – czytamy w raporcie.

„Londyński Lloyd’s i członkowie jego rynku ubezpieczają najgorsze projekty związane z paliwami kopalnymi na świecie. (…) Oferują ubezpieczenia, których już nikt inny nie zaoferuje. Nie można być dumnym z bycia ostatnią deską ratunku dla umierającego i destrukcyjnego sektora” – komentuje to w raporcie Flora Rebello Arduini z organizacji SumOfUs.

Gaz na horyzoncie

Podczas gdy większość raportu poświęcona jest węglowi, warto zwrócić uwagę na nowy temat, który może określić przyszłe dyskusje finansowo-klimatyczne. Eksperci wskazują, że australijska Suncorp jest pierwszą firmą, która zapowiedziała wycofanie się z ubezpieczania branży ropy i gazu. Precedens?

- W Europie i na świecie zaczyna się już rozmowa o ograniczaniu ubezpieczania i inwestowania w sektor gazu ziemnego i LNG. To oczywista konsekwencja coraz głębszego zrozumienia przez ubezpieczycieli czynników stojących za zmianami klimatu. To oni wypłacają odszkodowania za powodzie, pożary etc. i jednocześnie widzą, że coraz trudniej jest przewidzieć takie wydarzenia, a ich intensywność wzrasta – zauważa Kuba Gogolewski, koordynator projektów Fundacji Rozwój TAK - Odkrywki NIE.

Jego zdaniem w sektorze gazowym zaobserwujemy tę samą sekwencję zdarzeń, co w węglu.

- Warto przyglądać się w tym kontekście Czechom, które są relatywnie małym rynkiem ubezpieczeniowym. Ostateczna data wygaszenia węgla w tym kraju będzie uzależniona od tempa wygaszania ubezpieczania tego surowca przez największych europejskich ubezpieczycieli – uważa Kuba Gogolewski.

Ubezpieczyciele dostrzegli gaz.
Ubezpieczyciele dostrzegli gaz.
Australijska Suncorp jest pierwszą firmą, która zapowiedziała wycofanie się z ubezpieczania branży ropy i gazu. Precedens?
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane