10 mln ton Tyle węgla opałowego rocznie zużywają polskie gospodarstwa domowe.

Państwowa sieć sprzedaży węgla opałowego ma być — według premiera Donalda Tuska — remedium na wysokie ceny i zalew gorszego z importu. 5 czerwca premier rozmawiał o tym ze związkowcami. Taką sieć sprzedaży mają stworzyć wspólnie Węglokoks, Kompania Węglowa (KW) i Katowicki Holding Węglowy (KHW).
— Spółki mają wypracować wspólny model dystrybucji węgla, dzięki czemu przejmą marżę dystrybutorów, obniżą cenę węgla dla odbiorców ostatecznych, wesprą budowanie marki polskiego węgla i częściowo ograniczą import węgla — mówi Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności, który uczestniczył w spotkaniu z premierem.
Czołową rolę w budowanej sieci ma pełnić Weglokoks, który od pewnego czasu zapowiada wejście w sprzedaż węgla w Polsce. W kwietniu zarejestrował spółkę Węglokoks Kraj, która ma ambicje sprzedać już w tym roku 1 mln ton węgla opałowego, a docelowo sprzedawać 3-3,5 mln ton rocznie. Węglokoks ma być wyłącznym dystrybutorem węgla wydobywanego przez Kompanię Węglową i opcjonalnym dla KHW.
— Budowa sieci sprzedaży nie musi wymagać dużych nakładów finansowych. Myślę, że będą one znikome dla spółek węglowych i państwa. To jednak na razie projekt na etapie hasłowym, do zrobienia, trudno teraz oceniać jego wartość. Szczegóły powinny być znane do końca roku — mówi Mirosław Taras, prezes Kompanii Węglowej.
Według diagnozy premiera, na obecnym systemie dystrybucji najbardziej korzystają dystrybutorzy. Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla wysłała do niego list, w którym tłumaczy, że jej członkowie (około 200 dystrybutorów) muszą kopalniom przedpłacać, tani towar zalegający na hałdach nie nadaje się do palenia w przydomowych piecach, a średnia cena, jaką płacą jej członkowie za tonę węgla, to 578 zł brutto. Izba od 1,5 roku próbuje stworzyć sieć licencyjną lub franczyzową, która promowałaby polski węgiel, wprowadziła wymagania jakościowe i standardy obsługi klienta.
— Węglokoks ma bardzo wysokie koszty zarządzania, choć zajmuje się jedynie refakturowaniem sprzedaży węgla. Premier naciska na obniżkę ceny węgla, rynek jest pod presją importu.
Kto w tej sytuacji pokryje koszty dystrybucyjne? Zapłacą za to kopalnie — uważa Adam Gorszanów, prezes izby. Stworzenie państwowej sieci może ułatwić osłabienie najsilniejszego dotychczas gracza na tym rynku — spółki SkładyWęgla.pl. W zeszłym tygodniu bydgoski sąd zdecydował pod zarzutem m.in. prania brudnych pieniędzy i wyłudzenia VAT o zatrzymaniu na trzy miesiące pięciu jej menedżerów.