Socjalistyczny premier Węgier Ferenc Gyurcsany opowiedział się w czwartek ponownie za osłabieniem pozycji forinta, co miałoby zaktywizować eksport.
"Ten, kto dziś na Węgrzech utrzymuje silną pozycję forinta, domaga się tym samym, byśmy zamykali przedsiębiorstwa, likwidowali miejsca pracy i uniemożliwiali rozwój węgierskiej gospodarki. Dlatego musimy obniżyć stopy procentowe i dlatego potrzebujemy słabszego forinta" - oświadczył premier w węgierskiej telewizji.
Według niego, mniejsze przedsiębiorstwa, zatrudniające od pięciu do 15 osób, notują obecnie w forintach wpływy eksportowe o 30 procent niższe niż trzy lata temu.
Szef rządu podkreślił również niezbędność zwalczania inflacji. "Inflacja na poziomie 4,7 procent oznacza, że węgierska gospodarka nie jest w stanie równowagi" - powiedział Gyurcsany, dodając, iż państwo, przedsiębiorstwa i obywatele wydają więcej niż posiadają.
Koalicja socjalliberalna, która przejęła władzę w 2002 roku, chce ograniczyć samodzielność ustalającej stopy procentowe Rady Pieniężnej. Obecnie członków Rady mianuje prezydent państwa wyłącznie spośród kandydatów, zgłoszonych przez prezesa banku centralnego. Rząd planuje zmiany ustawowe, zapewniające premierowi prawo współdecydowania o składzie Rady.
Bankiem centralnym Węgier kieruje w tej chwili Zsigmond Jarai, minister finansów w poprzednim rządzie centroprawicowym (1998-2002).
dmi/ kan/ mgl/