Jerzy Miller
Podam się do dymisji, kiedy uznam, że nie ma szans na wprowadzenie w życie programu IACS w terminie — powiedział Jerzy Miller na konferencji prasowej. I zadeklarował, że nie jest przyspawany do fotela. Posłowie z komisji rolnictwa tak naskarżyli jego kuzynowi, premierowi (a przynajmniej „nazwistnikowi), że ten nie wiedział, jak go bronić. A sam zainteresowany, jak powiedział, tak zrobił: podał się do dymisji. Widocznie na IACS nie ma szans.
Marek Pol
Nie ma już wątpliwości, kto jest najbardziej popularnym politykiem obecnej koalicji. Wcale nie Leszek Miller, jakby wszyscy sądzili, ale Marek Pol, człowiek, który tak dba o nasze drogi (a szczególnie autostrady), że miast ich przybywać — ubywa. Zanosi się na to, że już trzeci raz parlament będzie musiał upewniać wszystkich, że kocha Pola i bez niego rząd nie może funkcjonować. Żeby tylko sam zainteresowany w to nie uwierzył, bo nowe kłopoty gotowe.
