Roman Kluska. Żywy symbol pognębienia polskiej przedsiębiorczości przez bezduszny aparat państwowy nie daje za wygraną. Wniósł apelację od wyroku przyznającego mu śmieszne zadośćuczynienie 5 tys. zł za niesłuszne zatrzymanie i „zaaresztowanie” w 2002 r. kwoty 8 mln zł. Sąd Apelacyjny w Krakowie zwrócił się do Sądu Najwyższego z pytaniem prawnym o zasadniczą wykładnię przepisów. Niezależnie od zakończenia indywidualnej sprawy Kluski, odpowiedź SN będzie służyć poprawie polskiego prawa.
Warszawa. Tym razem symboliczny wektor zbiorowy dla naszej stolicy, która „nierządem stoi”. Cała kadra kierownicza odeszła z ratusza do służb państwowych, zaległości decyzyjne rosną w postępie geometrycznym. Wczoraj Rada Warszawy odmówiła podjęcia oczywistej uchwały o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu prezydenta miasta Lecha Kaczyńskiego, która uruchomiłaby procedurę wyborczą. Ekipa PiS pazurami uczepiła się władzy w stolicy, postanowiła jej do października nie oddać — i basta!