W niespełna rok po zakazaniu handlu walutami obcymi możliwość nabycia dolarów w banku centralnym graniczy z cudem, a jedynym na świecie płynnym rynkiem wenezuelskiego boliwara stały się przygraniczne kantory w Kolumbii.
— To oznacza tragiczną sytuację dla przedsiębiorców w Wenezueli, gdzie wszystko jest importowane — uważa Juan Pablo Fuentes, ekonomista Moody’s.
W środę na granicy za dolara płacono 8,3 boliwara. Bank centralny skupował go po kursie 5,3. Jak podkreśla Bret Rosen ze Standard Chartered, różnica ta świadczy o tym, że przy obecnej kondycji gospodarki władze zawyżają wartość lokalnej waluty.