„Puls Biznesu”: Zorganizowanie wesela poza Polską stanowi wyzwanie. Kto korzysta z możliwości zawarcia małżeństwa za granicą?
Angelika Kołodziej: Najczęściej pary w okolicach trzydziestego roku życia, które są już ustatkowane, lubią podróżować i szukają nietuzinkowego pomysłu na spędzenie najważniejszego dla nich dnia w życiu. Nie jest to jednak regułą, ponieważ mamy też klientów przed trzydziestką, jak i po pięćdziesiątce. Często pary z wieloletnim stażem decydują się na odnowienie przysięgi małżeńskiej w swoim ulubionym miejscu, dokąd chętnie wyjeżdżają na wakacje. Z zawodu te osoby są m.in. właścicielami biznesów, menedżerami, lekarzami, informatykami. Niektóre pary mieszkają za granicą i tam są zatrudnione lub prowadzą własne biznesy.
Jakie kierunki są najczęściej wybierane?
Wyspy greckie i Włochy. Europa jest atrakcyjna ze względu na długość lotu i możliwość zabrania ze sobą większej liczby gości. Połączenia lotnicze są korzystniejsze, a goście mają możliwość krótszego wyjazdu, bo niektórzy nie mogą sobie pozwolić na dłuższe wakacje. Bardzo popularną wyspą jest Santoryn, która wyróżnia się zjawiskową kalderą. Królują głównie ciepłe kierunki z dostępem do morza, gdzie można przyjemnie spędzić resztę wyjazdu.
Jakie są największe wyzwania związane z organizacją takiej uroczystości poza Polską?
Wybór miejsca, które spełni oczekiwania pary, jest jednym z głównych wyzwań. Zwykle najważniejsza, oprócz widoków i otoczenia, jest odległość od lotniska, a także możliwość zorganizowania ceremonii cywilnej w wybranym obiekcie lub kościół w okolicy. Kolejnym elementem są wymagania konkretnego kraju, szczególnie w odniesieniu do ślubów cywilnych. Trzeba je dobrze znać i być na bieżąco ze wszystkimi zmianami w tym zakresie.
Jakie były najciekawsze prośby, z jakimi zwracali się do pani narzeczeni?
Prywatny czarter odrzutowca, organizacja ślubu na bezludnej wyspie, zawarcie małżeństwa podczas surfowania na Hawajach…
Czy cena zagranicznej ceremonii jest zbliżona do kosztów wesela w pięknym i popularnym miejscu w Polsce?
Duży wpływ na koszt ślubu ma wybór miejsca ceremonii. Śluby organizowane w urzędach są najtańsze. Ich koszty zaczynają się od kilku tysięcy złotych. Droższe są śluby plenerowe. Trzeba ponieść opłaty za wynajęcie miejsca i dojazd urzędnika. W zależności od standardu i prestiżu lokalizacji ceny zaczynają się od kilkuset, aż do kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy euro za wynajęcie miejsca na ceremonię i przyjęcie. Dlatego koszt ślubu w znacznej mierze zależy od marzeń pary młodej, liczby gości, jakich planuje zaprosić na ślub, i oprawy ceremonii, na jakiej jej zależy. W przypadku ślubu za granicą dochodzi dodatkowy koszt związany z dojazdem i zakwaterowaniem. W wielu przypadkach goście sami ponoszą te wydatki, traktując wyjazd jako swoje wakacje, ale czasami zdarza się, że pary pokrywają gościom wszelkie koszty związane z wyjazdem.
Czy chęć zorganizowania wesela za granicą należy zgłosić dużo wcześniej?
Wiele zależy od miejsca i wielkości ślubu. Kameralne ceremonie można zorganizować nawet w kilka miesięcy, czasem szybciej. Organizowaliśmy najszybsze śluby przez miesiąc w Meksyku. Jest to również uzależnione od dokumentacji, którą należy dostarczyć na ślub, i wymaganych terminów jej złożenia. Jeśli para ma znaczne oczekiwania, ślub jest bardzo duży, a zakres usług, którymi para jest zainteresowana, spory, wtedy należy rozpocząć przygotowania odpowiednio wcześniej. Zwykle rezerwujemy terminy z półtorarocznym, nawet dwuletnim wyprzedzeniem.
Ilu gości młode pary zapraszają na zagraniczne wesela?
W przypadku polskich klientów dominują śluby bardziej kameralne, między 30 a 50 osób. Ślub, na którym jest około 50 gości, jest uznawany za granicą za duży, ponieważ wszystkich gości trzeba przetransportować, a to większe wyzwanie logistyczne. Największe śluby, który organizowaliśmy dla polskich klientów, były do 70 osób. W przypadku klientów zagranicznych są to liczby znacząco wyższe, mówimy o 100-200 gościach.
Od kilku lat mierzymy się z wysoką inflacją. Czy zauważyła pani jej wpływ na branżę ślubną, nie tylko na wesela organizowane poza granicami kraju, lecz także w Polsce?
Tak. Jak w wielu innych branżach również w branży ślubnej zauważalna jest inflacja – szczególnie w cenach dostawców ślubnych. Zdrożały kwiaty, transport, usługi fotografów, makijażystek i innych usługodawców. Także ceny w restauracjach poszły do góry. Zauważyliśmy wzrost w branży turystycznej, która jest ściśle powiązana ze ślubami, które są organizowane za granicą. Dlatego trzeba się liczyć z większymi wydatkami za hotel i loty. Jeśli chodzi o rezygnację z niektórych elementów, czasami zdarza się, że klienci decydują się na bardziej kameralny hotel, szczególnie jeśli pokrywają ten koszt również za gości.
Ile kosztował najdroższy ślub, który udało się pani zorganizować poza granicami Polski?
Niestety nie mogę ujawnić konkretnej kwoty, aczkolwiek nie mam granic, jeśli chodzi o wydatki i to, co można zorganizować na ślubie za granicą. Budżety potrafią być naprawdę wysokie i sięgają kilkuset tysięcy euro, a nawet więcej.
Skąd wziął się pomysł na prowadzenie takiego biznesu? Zorganizowanie ślubu w Polsce jest na pewno dużo prostsze niż zapoznanie się z wymaganiami różnych krajów. Tych kierunków jest jednak bardzo dużo.
Pomysł zrodził się z połączenia kilku rzeczy: znajomości języków obcych, zamiłowania do częstego podróżowania i odkrywania pięknych miejsc oraz przywiązywania szczególnej wagi do detali. Zawsze chciałam prowadzić własny biznes i pewnego dnia pomyślałam, że te rzeczy można połączyć i wykorzystać, pomagając młodym parom w organizacji ślubu za granicą. W planowaniu eventów bardzo ważne jest wysłuchanie par, poznanie ich wizji i marzeń, a następnie wyszukanie miejsca, które spełni ich oczekiwania.
Dziękuję za rozmowę.
Szukaj Pulsu Biznesu do słuchania w Spotify, Apple Podcasts, Podcast Addict lub w Twojej ulubionej aplikacji.
tym razem: „Planowanie ślubu w dobie inflacji – nowe trendy”
goście: Agnieszka Kudela — Wytwórnia Ślubów, Angelika Kołodziej — Dreamy Wedding, Adrian Górny — Folwark Wąsowo, Anna Misiak — firma doradcza MDDP


