Czytasz dzięki

Wet za wet w bitwie o kasy

opublikowano: 26-05-2020, 22:00

MF zapewnia, że wirtualne kasy fiskalne są bezpieczne dla budżetu — izba zrzeszająca producentów tradycyjnych kas kontruje

Do czerwoności rozgrzały się emocje zwolenników i przeciwników wprowadzenia w Polsce tzw. wirtualnych kas fiskalnych w postaci oprogramowania na smartfony i tablety. Niedawno Ministerstwo Finansów (MF) mocno przyspieszyło prace, by już od 1 czerwca umożliwić ich stosowanie nie tylko w transporcie, co dotychczas planowało, ale także w tzw. branżach wrażliwych na oszustwa podatkowe (gastronomia, hotelarstwo, handel węglem i koksem). Projekt rozporządzenia czeka jeszcze na podpis Tadeusza Kościńskiego, ministra finansów.

Izba branżowa producentów tradycyjnych kas fiskalnych zaapelowała do
premiera Mateusza Morawieckiego o zablokowanie stosowania wirtualnych kas
fiskalnych w branżach wrażliwych na oszustwa podatkowe.
Zobacz więcej

TROSKA O BUDŻET:

Izba branżowa producentów tradycyjnych kas fiskalnych zaapelowała do premiera Mateusza Morawieckiego o zablokowanie stosowania wirtualnych kas fiskalnych w branżach wrażliwych na oszustwa podatkowe. Fot. WM

Część ekspertów i przedstawiciele branży tradycyjnych kas fiskalnych od dawna ostrzegali, że rozszerzenie kas wirtualnych na sektory wrażliwe na wyłudzenia i oszustwa grozi stratami budżetu państwa z powodu łatwości fałszowania obrotu. Nie przekonali MF — 25 maja Przemysław Koch, pełnomocnik resortu ds. informatyzacji, opowiadał w PAP o zaletach kas wirtualnych i zapewniał, że są bezpieczne dla finansów państwa. Odpowiedziała mu Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT), zrzeszająca m.in. producentów kas sprzętowych. Wypunktowała twierdzenia, które — jej zdaniem — wprowadzają w błąd.

Akcja i reakcja

„Zastosowaliśmy nowatorskie rozwiązanie na polskim rynku, tzw. documentchain, które wywodzi się z koncepcji blockchain. Daje ono pewność, że nikt nie będzie manipulował przy paragonach, usuwał ich z kasy bądź dorzucał tzw. pustych paragonów. Jakakolwiek manipulacja przy paragonach spowoduje przerwanie łańcucha dokumentów, co zostanie natychmiast wykryte po stronie fiskusa w oparciu o algorytmy sztucznej inteligencji” — stwierdził Przemysław Koch w poniedziałkowej wypowiedzi dla PAP.

— Powyższe twierdzenie nie jest prawdziwe. Rozwiązania opisane w projekcie nie są prawidłową implementacją technologii documentchain, ponieważ nie zawierają rozproszonej bazy danych działającej w trybie online. Taka implementacja nie zabezpiecza przed usuwaniem z urządzenia ostatnich paragonów przed ich wysłaniem do repozytorium, gdy kasa wirtualna jest odłączona od internetu. Istnieje sposób, aby takie paragony usunąć bez śladu i po podłączeniu internetu kontynuować sprzedaż tak, jakby tamtych paragonów w ogóle nie było — kontruje Jakub Znamirowski, ekspert KIGEiT.

Izba przywołuje też twierdzenie Przemysława Kocha, że kasa wirtualna będzie przekazywać wszelkie wygenerowane dokumenty fiskalne w interwałach co minutę, co ogranicza możliwości niezauważonej manipulacji. W czasie awarii czy braku dostępu do internetu będzie możliwa sprzedaż w trybie offline, lecz nie dłużej niż przez 15 minut. Po tym czasie kasa ma tracić możliwość rejestrowania sprzedaży aż do czasu ponownego zalogowania do sieci.

— W notyfikowanym przez Komisję Europejską projekcie rozporządzenia MF nie ma mowy o 15 minutach. Projekt w obecnym kształcie nie zawiera mechanizmów pozwalających zablokować sprzedaż w przypadku braku połączenia kasy wirtualnej z internetem, o ile tylko klucz współdzielony, pobrany przez kasę z serwera, zachowuje ważność w rozpatrywanym okresie. W granicznym przypadku kasa wirtualna może działać bez połączenia z internetem nawet przez 72 godziny. W czasie przerw między połączeniami nadal będzie możliwe skorzystanie z narzędzi pozwalających oszustom na usuwanie danych o sprzedaży — ostrzega Jakub Znamirowski.

Centralne sterowanie

Przemysław Koch twierdzi również, że w razie wykrycia nieprawidłowości MF będzie mogło sterować każdą kasą wirtualną, skrócić interwały czasowe raportowania lub czas pracy w trybie offline.

„Możemy wysłać komendę do kasy z żądaniem ponownego przekazania dowolnych dokumentów w celu kontroli” — stwierdził pełnomocnik resortu.

— Nie jest prawdą, że MF miałoby możliwość bezpośredniego sterowania kasą wirtualną. To kasa musi się połączyć z repozytorium, pobrać przeznaczone dla niej zadania i dopiero później je realizować. Centralne sterowanie kasą ograniczone jest tylko do wymuszenia powtórnego odesłania danych, zmiany częstotliwości ich przesyłania i pobierania kolejnych zadań. W notyfikowanym rozporządzeniu nie ma mowy o ustawianiu czasu pracy kasy wirtualnej w trybie offline — kontruje ekspert KIGEiT.

Ma odpowiedź także na twierdzenie, że Główny Urząd Miar (GUM) w ramach certyfikacji będzie potwierdzał zabezpieczenie kasy przed fałszowaniem danych.

— GUM będzie badał jedynie oprogramowanie kas wirtualnych, a zatem pozostawiono lukę, dzięki której oszuści będą mogli ingerować w działanie kasy wirtualnej poprzez ingerencję w system operacyjny lub sprzęt, na którym działa kasa — mówi Jakub Znamirowski.

11 marca 2020 r. w debacie „Rz” na temat wirtualnych kas prezes GUM Radosław Wiśniewski stwierdził, że „badane ma być oprogramowanie kasy software’owej, natomiast nie będzie badany sam system i sprzęt, na którym działa kasa. Takie podejście nie pozwoli wykryć wszystkich ewentualnych niedomagań systemu, a nawet celowo wprowadzonych luk.

Za niektóre aspekty bezpieczeństwa odpowiedzialny będzie podatnik, co w praktyce również będzie nieweryfikowalne na etapie homologacji”. Z naszych informacji wynika, że takie krytyczne stanowisko prezesa GUM zostało nieprzychylnie przyjęte przez kierownictwo MF. Wczoraj biuro prasowe GUM podało, że „zaproponowane w projekcie rozporządzenia sposoby zabezpieczeń można uznać za wystarczające”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane