Wewnętrzna kontrola i audyt są bardzo pożyteczne
Jednym ze słabszych punktów Polski w negocjacjach z Unią Europejską jest brak prawnego uregulowania kontroli wewnętrznej i audytu wewnętrznego w administracji publicznej. Wiele osób na kluczowych stanowiskach w administracji oraz w zarządach i radach nadzorczych przedsiębiorstw nie odróżnia systemu kontroli wewnętrznej od audytu wewnętrznego, a nawet nie wie, że istnieją międzynarodowe standardy audytu.
Problemy mamy już z samą terminologią. To, co na przykład w języku angielskim można wyraźnie określić jako „Internal Control” i „Internal Audit”, w języku polskim dotychczas nazywaliśmy po prostu kontrolą wewnętrzną. Dopiero dalej definiowaliśmy ją jako „funkcjonalną” lub „instytucjonalną”. Obecnie powinniśmy przyjąć już na stałe, że gdy mowa jest o systemie dawniejszej kontroli wewnętrznej funkcjonalnej (Internal Control), to chodzi o kontrolę wewnętrzną, bez dodatków; gdy mówimy natomiast o dawniejszej instytucjonalnej (Internal Audit), to dzisiaj jest to audyt wewnętrzny.
Oprócz niejasności terminologii, w mentalności niektórych dyrektorów istnieje całkiem mylne pojęcie o roli kontroli wewnętrznej i audytu wewnętrznego w organizacji. System kontroli ma na celu wspomaganie przedsiębiorstwa w osiąganiu celów i w prowadzeniu działalności w sposób ekonomiczny, bezpieczny i efektywny. Natomiast rolą audytu wewnętrznego jest przede wszystkim monitorowanie efektywności systemu kontroli wewnętrznej firmy. Kontrola wraz z audytem chronią (do pewnego stopnia) działalność przedsiębiorstwa i jego aktywa, ale do ich specyficznych zadań nie należy wykrywanie przestępstw i nadużyć. W najlepszym przypadku, i to tylko wtedy, kiedy oba systemy są rzeczywiście efektywne, mogą one stanowić pewną linię obrony przeciw nadużyciom i przed stratami.
Odpowiedzialność za sprawność systemu kontroli wewnętrznej ponosi najwyższe kierownictwo organizacji. Na Zachodzie jest ona coraz wyraźniej określana w nowych ustawach i regulacjach. Obecny trend obarcza zarządy i rady nadzorcze przedsiębiorstw nieznaną dotąd odpowiedzialnością za kontrolę wewnętrzną. Także odpowiedzialność audytorów zewnętrznych (biegłych rewidentów) obecnie dotyczy czegoś więcej, aniżeli tylko wyrażania opinii o rocznych sprawozdaniach finansowych. Wiemy już o wymaganiach dotyczących np. „corporate governance”.
Dziwne jest to, że w Polsce zużywamy tyle energii i środków na opracowywanie strategii organizacji, wdrażanie najnowszych metod i technik zarządzania, itd. — jednocześnie zaniedbując mechanizmy i czynności proste i sprawdzone. A przecież sprawny system kontroli wewnętrznej jest zasadniczą częścią efektywnego zarządzania firmą. Oczywiście kontrola taka nie jest w stanie rozwiązać wszystkich problemów przedsiębiorstwa ani też nie jest lekarstwem na złe decyzje, nieefektywne zarządzanie lub nieoczekiwane zdarzenia zewnętrzne. Jednak błędna kontrola wewnętrzna (lub jej brak) może doprowadzić w firmie do poważnych problemów.
Zmiany w polskich regulacjach prawnych dotyczących kontroli wewnętrznej, rozpoczęte już w bankowości i w administracji publicznej, obejmą również spółki giełdowe oraz inne organizacje prywatne i państwowe. Ale aby kontrola wewnętrzna i audyt wewnętrzny mogły skutecznie wspomagać procesy zarządzania i przynosić firmie wartość dodaną, konieczne jest lepsze zrozumienie tych czynności oraz wyrabianie w kierownictwie i we wszystkich (nawet szeregowych) pracownikach kultury kontroli — o którą dzisiaj w Polsce bardzo trudno.