Wezwanie nie działa na kurs walorów Wawelu
Dziś rusza wezwanie na sprzedaż akcji Wawelu, które ogłosił Eugeniusz Małek. Skupienie blisko jednej czwartej walorów przez przewodniczącego rady nadzorczej spółki ma bardziej skoncentrować kapitał Wawelu, a w konsekwencji ułatwić pozyskanie inwestora strategicznego.
W UBIEGŁYM tygodniu Eugeniusz Małek z upoważnienia spółki WIK, w 100 proc. zależnej od Wawelu, wezwał do sprzedaży 111,5 tys. akcji uprzywilejowanych krakowskiego zakładu. Zapisy na walory serii A, którymi dysponują pracownicy i założyciele Wawelu potrwają do 14 czerwca. Około ośmiuset właścicielom tych akcji zaproponowano cenę 30 zł za sztukę. Cała operacja ma zatem kosztować ponad 3,3 mln zł i będzie skredytowana przez krakowski zakład.
ZAPROPONOWANA przez wzywającego cena wydaje się być atrakcyjna w stosunku do aktualnej wyceny rynkowej spółki. Wczoraj za walory Wawelu płacono 19,60 zł, czyli o ponad 50 proc. mniej niż wynosi cena wezwania. Część analityków jest nieco zaskoczona tak wygórowanym poziomem cenowym. Podkreślają oni, że w obliczu prowadzonej restrukturyzacji zakładu należy dążyć do jak największych oszczędności. Znacznie ostrożniej do wyceny krakowskiej spółki podchodzą giełdowi inwestorzy. Po tym jak w zeszłą środę ogłoszono wezwanie po cenie 30 zł, giełdowy kurs Wawelu ledwo zbliżył się do poziomu 21 zł, by znowu zacząć spadać. Jednak w przyszłości poziom notowań spółki w dużej mierze będzie uzależniony od tego, jak ułożą się rozmowy z przyszłym inwestorem strategicznym. Na razie zarząd spółki konsekwentnie podtrzymuje, że rozmowy z konkretnym inwestorem strategicznym będą prowadzone na przełomie roku 2000 i 2001. Najpierw spółka chce przeprowadzić kompleksową restrukturyzację.
SPORO może wyjaśnić się już pod koniec czerwca, na kiedy to wyznaczono termin walnego zgromadzenia akcjonariuszy. W porządku obrad znajduje się uchwała w sprawie zmiany w składzie rady nadzorczej oraz zmiany na stanowisku prezesa zarządu.