WGI: to był ciężki tydzień dla złotego

29-11-2002, 18:27

Ostatni tydzień przyniósł znaczną wyprzedaż krajowej waluty. Cena dolara, która jeszcze w poniedziałek wyniosła 3,93, do piątku wzrosła o 1000 pkt do 4,03. W tym samym okresie cena euro powędrowała w górę o 900 pkt z 3,91 do 4,00. Odchylenie złotego od parytetu, będące najlepszą miarą jego wartości w stosunku do koszyka walut, wzrosło z -8,6 do -6,9 proc.

Na początku tygodnia inwestorzy zamykali krótkie pozycje w dewizach, realizując zyski wynikające ze wzrostu notowań złotego związanego z perspektywą wejścia Polski w struktur UE. Przecena naszej waluty była również wynikiem niepewności uczestników rynku co do decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie obniżki stóp procentowych. Pojawiające się co chwila różne plotki na ten temat wprowadziły znaczną nerwowość wśród inwestorów.

RPP nie zaskoczyła rynku, ponieważ zdecydowała się na zgodną z prognozami analityków, 25-pkt. redukcję i utrzymała neutralne nastawienie w prowadzonej polityce.

Ceny dewiz po chwilowym spadku zaczęły ponownie piąć się w górę. Uczestnicy rynku doszli do wniosku, że jeżeli Rada Polityki Pieniężnej zadecyduje się na kolejne poluzowanie prowadzonej polityki, to może to nastąpić dopiero na początku przyszłego roku, a skala cięcia nie będzie już zbyt duża. Postanowili więc zrealizować zyski na rynku papierów dłużnych, szczególnie na tych instrumentach o krótszym terminie wykupu.

Krótkoterminowa prognoza: Dobre dane o polskim eksporcie, który wzrósł o przeszło 13 proc. rok do roku powinny ustabilizować tracącego na wartości złotego. Notowania naszej waluty powinny ustabilizować się przy odchyleniu nieco poniżej -6,50 proc.

Strategia: Eksporter: sprzedawaj dolary powyżej 4,03, sprzedawaj euro powyżej 4,0150, Importer: czekaj

USD/JPY, EUR/JPY

Początek ostatniego tygodnia przyniósł znaczny wzrost notowań japońskiej waluty do amerykańskiej. Kurs USD/JPY, który jeszcze w poniedziałek wynosił 123,10, do środy zniżkował do 121,35. Wyprzedaż dolarów została spowodowana czynnikami czysto technicznymi. Inwestorzy nie widząc szans na trwałe pokonanie przez kurs silnego oporu na poziomie 123,00, postanowili wymienić dolary na jeny. Pewien wpływ na spadek kursu miała również poniedziałkowa wypowiedź szefa Bank of Japan Masaru Hyamiego o tym, że słaba waluta krajowa w krótkim okresie jest pozytywna dla gospodarki, ale w średnim i długim okresie korzystniej aby była ona silniejsza. W drugiej części tygodnia kurs USD/JPY powrócił w okolice poziomu 122,50/60. Inwestorzy kupowali dolary, co było ich reakcją na kilkakrotnie powtarzane przez wiceministra finansów ds. zagranicznych Haruhiko Kurodę ostrzeżenie o możliwej interwencji na rynku mającej na celu osłabienie krajowej waluty. Spadek ceny jena był również spowodowany słabymi danymi makroekonomicznymi, które napłynęły z japońskiej gospodarki oraz oczekiwaniem na szczegóły rządowego planu redukcji złych długów sektora bankowego. W piątek minister gospodarki Heizo Takanaka oznajmił, że rządowy plan oczyszczenia sektora bankowego ze złych długów nie zaszkodzi finansom banków. Rząd w przeciągu sześciu miesięcy ma zadecydować czy potrzebny jest nowy plan użycia publicznych środków do poprawy sytuacji sektora. Pozostało to bez większego wpływu na rynek.

Krótkoterminowa prognoza: Notowania amerykańskiej waluty do jena w najbliższym tygodniu powinny skonsolidować się w szerokim przedziale 121,30 – 123,25. Uważamy, że spadek kursu USD/JPY w dolne granice tego przedziału powinien być wykorzystany przez inwestorów do zakupów dolarów.

Strategia: Kupuj dolary na spadkach

EUR/USD

Początek tygodnia przyniósł nieobserwowaną już od dłuższego czasu wyprzedaż euro za dolary. Kurs EUR/USD, który jeszcze w zeszły piątek (22.11.02) wynosił 1,0030, silnie zniżkował i znalazł się w okolicy poziomu 0,9875. Jego deprecjacja uległa dodatkowemu przyśpieszeniu po złamaniu kluczowych poziomów wsparcia, zwłaszcza 0,9980 i 0,9927, gdzie umiejscowione były znaczne zlecenia sprzedaży.

Dolar zyskiwał na fali publikacji bardzo dobrych danych napływających z amerykańskiej gospodarki, szczególnie o PKB za III kwartał, aktywności sektora wytwórczego okręgu Chicago w listopadzie oraz tygodniowym bezrobocia. Skala jego spadku została jednak ograniczona mniejszym niż oczekiwano wzrostem nastrojów i zaufania amerykańskich konsumentów za listopad oraz spadkiem indeksu Ifo (nastrojów niemieckich przedsiębiorców zachodnich landów) w tym samym miesiącu.

Inwestorzy oczekiwali, że w związku z obchodzonym w czwartek w Stanach Zjednoczonych świętem rynek pozostanie dość spokojny. Jednak zwiększoną nerwowość na nim spowodowały wydarzenia w Kenii. Ataki terrorystyczne wymierzone w obywateli izraelskich osłabiły amerykańską walutę zarówno względem franka szwajcarskiego jak i euro. Kurs USD/CHF spadł z 1,5000 do 1,4810, a kurs EUR/USD zwyżkował z 0,9900 do 0,9960.

Podczas piątkowej sesji rynek się uspokoił, a cena euro powróciła w okolice poziomów 0,9920- 0,9940.

Krótkoterminowa prognoza: W najbliższy czwartek Rada EBC zdecyduje czy obniżyć poziom stóp procentowych w Eurolandzie. Śledząc wypowiedzi członów Rady, słabe dane makro ze strefy euro, a w szczególności z Niemiec oraz szacunki Eurostatu o spadku inflacji w Eurolandzie w listopadzie do 2,2 proc. z 2,3 proc. w październiku, wydaje się, że tak. Byłoby to pierwsze cięcie od listopada zeszłego roku.

Kurs EUR/USD ma szansę na spadek w okolice poziomu 0,9750.

Strategia: Sprzedawaj euro na wzrostach

Budżet 2003 – nic nowego

Sejm przyjął budżet na przyszły rok bez większych problemów. Głównie dlatego, że dysponuje większością głosów. Budżet zakłada wzrost wydatków do 193 mld zł, a dochody na poziomie 154 mld złotych. Ministerstwo Finansów, które przygotowywało budżet, zakłada, że wzrost gospodarczy w przyszłym roku wyniesie 3,5 proc.

Przygotowywanie budżetu na przyszły rok zbiegło się w czasie z wieloma problemami gospodarczymi, które są skutkiem wieloletniego odkładania reform i wielu zaniedbań, a przygotowywanie budżetu prorozwojowego czy przełomowego pod naciskiem społecznym jest niezwykle trudne. Rozgłos zyskały protest górników na Śląsku, strajk pielęgniarek we Wrocławiu czy choćby długo trwający strajk w Zakładach Kabli w Ożarowie.

Analitycy ostrzegają, że polska gospodarka znajduje się na rozdrożu, a dalsze odkładanie reformy finansów publicznych wróży złą sytuację gospodarczą w przyszłym roku (w przeddzień akcesji do UE). Część dochodów budżetu państwa miało pochodzić z dwóch sztandarowych programów przygotowanych przez ministra finansów – programu abolicji podatkowej oraz programu oddłużeniowego przedsiębiorstw. Oba te programy nie przyniosły pożądanych efektów, ponieważ abolicja została uznana za niezgodną z konstytucją, a program oddłużenia nie uzyskał aprobaty przedsiębiorstw. Wówczas pojawiła się groźba, że budżet w zaplanowanej formie nie dopnie się. Sytuację uratował Narodowy Bank Polski, który zwiększył swoje zyski przekazane do budżetu centralnego. O ile można było dopiąć budżet, o tyle moim zdaniem trudno będzie go zrealizować. Uważam, że największym problemem w tym budżecie jest wzrost gospodarczy, zakładany na bardzo optymistycznym poziomie. Jednocześnie na wysokim poziomie założone zostały wpływy z podatków - szczególnie CIT, które mogą okazać się niemożliwe do osiągnięcia jeśli gospodarka nie będzie się rozwijać wystarczająco szybko. Obawy stają się bardziej realne, kiedy pod uwagę weźmiemy marazm gospodarczy panujący w Niemczech, który może negatywnie wpłynąć na gospodarkę Eurolandu.

Budżet jednocześnie obrazuje dążenia rządu do zwiększenia fiskalizmu i centralnego sterowania gospodarką. Jak można inaczej tłumaczyć zgodę na likwidację Kas Chorych i powołanie Narodowego Funduszu Zdrowia. Fundusz miałyby zasilić zwiększone składki na opiekę zdrowotną. Powstający w miejsce Kas Chorych Fundusz powinien przejąć majątek zlikwidowanych instytucji. Zwiększony zostanie też poziom emerytur i rent.

Warto uprościć system podatkowy tak, aby nie był uciążliwy dla obywateli i by chętniej płacili oni należne opłaty. Wymaga to zmniejszenia obciążeń podatkowych oraz uszczelnienia systemu przez zlikwidowanie różnego rodzaju ulg. Taka restrukturyzacja finansów państwa może być szokiem dla społeczeństwa jeśli zostanie przeprowadzona jednorazowo. Należałoby dokonać jej na przestrzeni kilku lat. Ponieważ kolejne rządy tego nie robiły, wydaje się, że już najwyższy czas. Nie można dalej zwlekać, ponieważ Polska w przyszłym roku może zostać przyparta do muru i celem spłaty składek UE będzie musiała dokonać koniecznej restrukturyzacji, zmiany obsługi zadłużenia zagranicznego oraz spełnienia warunków z Maastricht. Sytuacja może być na tyle trudna, że może to wpłynąć na przesunięcie wejścia do unii monetarnej o kilka lat.

Kalendarium

Poniedziałek 2/12/02

09:55 Indeks BME/Reuters PMI za listopad – Niemcy

10:00 Indeks Reuters PMI za listopad – Euroland

12:00 Sprzedaż detaliczna za wrzesień – Euroland

16:00 Indeks ISM (dawniej NAPM) za listopad – USA

Wtorek 03/12/02

12:00 Bezrobocie w październiku – Euroland

18:00 Sprzedaż samochodów w listopadzie - USA

Środa 04/12/02

09:55 Indeks Reuters dla sektora usług za listopad – Niemcy

10:00 Indeks Reuters dla sektora usług za listopad – Euroland

10:00 Bezrobocie za listopad - Niemcy

12:00 PKB za III kwartał – Euroland

14:30 Produktywność za III kwartał - USA

16:00 Indeks ISM (dawniej NAPM) dla sektora usług za listopad – USA

16:00 Zamówienia w przemyśle za październik – USA

Czwartek 05/12/02

13:45 Decyzja EBC w sprawie stóp – Euroland

14:30 Konferencja po posiedzeniu EBC - Euroland

14:30 Nowe podania o zasiłek dla bezrobotnych – 30/11/2002 – USA

Piątek 06/12/02

14:30 Bezrobocie za listopad - USA

14:30 Liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych za listopad – USA

16:00 Oficjalne aktywa rezerwowe za listopad - Polska

16:00 Ceny żywności i napojów bezalkoholowych za drugą połowę listopada – Polska

(czasu warszawskiego)

Źródło: GUS, Reuters

Przygotowali: Jacek Jurczyński, Marek Nienałtowsk (waluty), Richard Mbewe (makroekonomia)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / WGI: to był ciężki tydzień dla złotego