WGI: zielony rośnie w siłę

Przemek Barankiewicz
03-09-2003, 17:33

KOMENTARZ KRAJOWY

USD/PLN i EUR/PLN

W trakcie pierwszych godzin środowej sesji notowania naszej waluty, podobnie jak we wtorek, spadły. Po raz kolejny rytm na rynku wybijały wydarzenia na arenie międzynarodowej. Wraz ze spadkiem kursu EUR/USD cena amerykańskiej waluty do złotego zwyżkowała z 4,0335 do 4,0470 i była najwyższa od 8 kwietnia br. Z kolei cena euro, zwyżkowała z 4,3505 do 4,3675 i była minimalnie wyższa niż na wtorkowym zamknięciu.

Po południu nasza waluta z nawiązką odrobiła poniesione wcześniej straty. Cena dolara spadła do 4,0230, a cena euro do 4,3440. Złoty znalazł wsparcie we względnym uspokojeniu rynku EUR/USD oraz w wyniku środowego przetargu obligacji. Ministerstwo Finansów sprzedało 2-letnie papiery o wartości 2,5 mld złotych. Popyt inwestorów 2,5-krotnie przewyższył podaż i wyniósł 6,192 mld zł. Średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 4,982 proc., czyli w dolnych granicach oczekiwań rynkowych. Inwestorzy w ciągu dnia oczekiwali na informacje z Klarysewa pod Warszawą, gdzie na roboczym spotkaniu rząd dyskutował nad przyszłorocznym budżetem.

O godz. 15.47 jeden dolar wyceniany był na 4,0250 złotego, a jedno euro na 4,3465 złotego (odchyl. –2,30 proc.).

Krótkoterminowa prognoza

Na USD/PLN techniczny i psychologiczny poziom oporu na 4,05 jak na razie wytrzymał. Nadal wiele zależy od dalszych wydarzeń na EUR/USD. Jako że na razie spodziewana jest tam konsolidacja w szerokim zakresie 1,0750 – 1,1000 aprecjcji ceny dolara do złotego powyżej „magicznego” poziomu 4,05 trudno oczekiwać.

KOMENTARZ MIĘDZYNARODOWY

USD/JPY

We wtorek wieczorem cena dolara do jena spadła do poziomu 115,80 i była najniższa od 19 maja br. Stało się to po tym, jak Biały Dom powtórzył, że najlepiej będzie, jeśli kursy walut będą ustalane przez rynek, a interwencje zostaną sprowadzone do minimum. Choć oświadczenie dotyczyło to głównie wartości chińskiego juana, inwestorzy postanowili sprzedać „zielone” za jeny. Do dalszej przeceny amerykańskiej waluty jednak nie doszło i pod koniec wczorajszego dnia kurs USD/JPY powrócił w okolice poziomu 116,60. Na rynku krążyły plotki o tym, że wzrost ceny dolara był spowodowany „ukrytą”, interwencyjną sprzedażą jenów przez japońskie władze. W trakcie środowej sesji na rynku górą byli ponownie sprzedający amerykańską walutę. Kurs USD/JPY zniżkował z 116,60 do 115,97. Wsparciem dla jena po raz kolejny było znaczne zainteresowanie ze strony zagranicznych inwestorów akcjami notowanymi na tokijskim parkiecie. Indeks Nikkei 225 zamknął trzeci w tym tygodniu dzień handlu 0,24 proc. wzrostem i znalazł się na najwyższym poziomie od 14 miesięcy. Drugim czynnikiem mającym pozytywny wpływ na notowania waluty Nipponu było porozumienie, do którego doszło na linii USA – Chiny. Przebywający z roboczą wizytą w Pekinie amerykański sekretarz skarbu John Snow oraz szef banku centralnego Chin Zhou Xiaochuan zgodzili się, co do tego, że kurs juana powinien być z czasem upłynniony. Różnice dotyczą tempa, w jakim ma się obyć ten proces. Zdaniem Pekinu, jeśli będzie ono zbyt szybkie może doprowadzić do zwiększenia bezrobocia. Dodatkowym wsparciem dla japońskiej waluty jest fakt kończącego się we wrześniu półrocza fiskalnego i związana z nim powolna repatriacja środków finansowych. W ciągu dnia wiceminister finansów ds. międzynarodowych po raz kolejny interweniował werbalnie na rynku. Zembei Mizoguchi podkreślił, że zbyt silne zmiany na rynku walutowym w ciągu jednego dnia są niewłaściwe.

O godz. 15.47 jeden dolar wyceniany był na 116,05 jena.

Krótkoterminowa prognoza

Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia należy się spodziewać, że to jeszcze nie koniec zwyżek wartości japońskiej waluty. Z drugiej strony można także domniemywać, że władze Japonii nie będą siedziały z założonymi rękami. Pytanie tylko czy starczy im siły na powstrzymanie coraz to mocniejszej waluty. Interwencje coraz bardziej zaczynają przypominać walkę z wiatrakami. Ożywienie gospodarcze w Japonii jest faktem, a strumień środków finansowych płynących do tego kraju coraz szerszy.

EUR/USD

Na początku środowej sesji wartość europejskiej waluty zarówno do euro jak i do jena spadła do nienotowanych już od bardzo dawna poziomów. Kurs EUR/JPY zniżkował do 125,05 i znalazł się na najniższym poziomie od 17 stycznia br. Kurs EUR/USD spadł do 1,0767 i był najniższy od 15 kwietnia br. Inwestorzy wierzący w trwające w Stanach Zjednoczonych i Japonii ożywienie gospodarcze, a rozczarowani wynikami ekonomii Eurolandu sukcesywnie pozbywali się wspólnej waluty. Wsparciem dla dolara był również fakt znacznych zwyżek, z jakimi zakończyły wtorkową sesję główne indeksy giełdowe na Wall Street. Kolejna cześć handlu upłynęła w dość spokojnej atmosferze. Spadek ceny wspólnej waluty wyhamował. Kurs EUR/USD poruszał się w tym czasie w 40-pkt przedziale 1,0780 – 1,0820. O godz. 10:00 okazało się, że indeks PMI dla sektora usług strefy euro, szacowany przez agencję Reuters zwyżkował w sierpniu do 52 pkt z 50,2 pkt w lipcu. Analitycy spodziewali się jego wzrostu do 51 pkt. W południe podano, że sprzedaż detaliczna w strefie euro wzrosła w czerwcu w skali rocznej o 0,7 proc., pozostając na niezmienionym poziomie w skali miesiąc do miesiąca. Analitycy spodziewali się, że sprzedaż wzrośnie odpowiednio o 1,1 proc. i 0,5 proc.

O godz. 15.47 jedno euro wyceniane było na 1,0799 dolara.

Krótkoterminowa prognoza

Zmienności na rynku opcji na EUR/USD pną się coraz wyżej. Większość analityków oczekuje, że notowania europejskiej waluty do dolara w dalszym ciągu powinny ulegać znacznym wahaniom w szerokim przedziale 1,0750/70 – 1,0950/1,1000.

Marek Nienałtowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / WGI: zielony rośnie w siłę