W ciągu kilku lat Whirlpool zamierza zainwestować w Polarze do 120 mln zł. Inwestor wstrzymuje we Wrocławiu produkcję pralek, ale zapewnia, że w to miejsce wiosną 2003 r. uruchomi linię do produkcji zmywarek.
Zgodnie z przewidywaniami analityków giełdowych, Whirlpool, międzynarodowy koncern z branży AGD, który w czerwcu sfinalizował przejęcie Polaru, rezygnuje z produkcji pralek we wrocławskiej fabryce. Zapewnia jednak, że Polar nie zostanie zepchnięty na margines grupy. Inwestor zapowiada, że na inwestycje, które mają doprowadzić do zwiększenia rocznej produkcji z 270 tys. sztuk urządzeń do ponad 1,3 mln przeznaczy 80-120 mln zł.
— Nie przewidujemy na razie żadnych innych akwizycji w Polsce. Polar będzie naszym największym zakładem w Europie Środkowej i jedną z najważniejszych europejskich fabryk Whirlpoola. Produkcję pralek przenosimy do fabryki w Popradzie na Słowacji. W Polarze w kwietniu 2003 r. uruchomimy linię do produkcji zmywarek — zapowiada Evasio Novarese, wiceprezes Whirlpoola w Europie.
Inwestor nie odkrywa szczegółów strategii marketingowej. Wiadomo jednak, że marka Whirlpool będzie promowana jako droższa, a Polar będzie marką tańszą. Przedstawiciele Whirlpoola liczą na duży popyt na zmywarki Polaru. W 2005 r. zamierzają sprzedawać pół miliona sztuk. Produkcja i sprzedaż lodówek ma się zwiększyć z 250 tys. do 1,3 mln sztuk.
— Prognozy są bardzo optymistyczne, ale ich wykonanie jest mało realne. W obecnej sytuacji ekonomicznej Polaru konieczna jest restrukturyzacja zatrudnienia, o której inwestor nie wspomina. Jeśli jednak przyjmiemy, że z tak dużą produkcją Polar ma być przyczółkiem na wszystkie kraje wschodnie, zwolnienia nie muszą być radykalne — mówi Kuba Sierka z wydziału analiz i informacji Beskidzkiego Domu Maklerskiego.