Czytasz dzięki

Wiara w inteligentne opakowania

opublikowano: 19-03-2020, 22:00

Montis i prywatni inwestorzy na 20 proc. Talkin’ Things wydali 14,1 mln zł. Spółka nie realizuje prognoz, ale fundusz jest przekonany, że na niej zarobi.

Talkin’ Things (TT) to start-up, który w ramach tzw. internetu rzeczy tworzy rozwiązania dla sektora FMCG i branży farmaceutycznej. Dzięki jego technologii opakowania produktów zyskują „inteligencję” — nie dają się podrobić, stają się nośnikiem treści i pozwalają śledzić produkt od fabryki aż po końcowego nabywcę. TT współpracuje z największymi dostawcami opakowań na świecie, a także markami o globalnym zasięgu, takimi jak Coca-Cola, GlaxoSmithKline, ExxonMobil, Nestle i L’Oreal.

W 2019 r. Montis Capital oraz jego koinwestorzy: Zibi (polski dystrybutor zegarków), Founders Factory (brytyjska firma wspierająca start-upy) oraz Radosław Sałata (były członek zarządu Banku Pocztowegoi dyrektor sprzedaży w T-Mobile) za pakiet niespełna 20 proc. udziałów w Talkin’ Things zapłacili 14,1 mln zł. Cena około 118 tys. zł za udział oznaczała wycenę całej firmy na poziomie 72,7 mln zł.

Tymczasem z akt rejestrowych TT wynika, że zaledwie rok wcześniej udziały w spółce zmieniały właścicieli po cenie nominalnej, czyli około 600 razy niższej, a jeszcze w kwietniu 2019 r. firma Black Oak (BO), kontrolowana przez opisywanych w tekście wyżej Tomasza Wróbla i Konrada Siwca, kupowałaudziały od dwójki założycieli po cenie około 55 tys. zł za walor. Kupowała, ale... nie zapłaciła, co jest powodem jednej z egzekucji komorniczych.

— Wycena TT oparta została na dokumentach księgowych i finansowych spółki, jej patentach i unikatowej technologii, umowach ze światowymi gigantami, a także wynikach szczegółowego due dilligence, prowadzonego przez renomowaną kancelarię prawną — broni transakcji Tomasz Poniński, partner zarządzający w Montisie.

Podkreśla, że wycena „została pozytywnie zweryfikowana przez prywatnych inwestorów, którzy równocześnie z Montisem ulokowali pieniądze w TT dokładnie na takich samych zasadach”.

— Dziś uwiarygodnia ją to, że kolejne podmioty prywatne są zainteresowane inwestycją w spółkę — zaznacza Tomasz Poniński.

Ze sprawozdań TT za wcześniejsze lata wynika, że spółka chciała osiągnąć pierwsze zyski już w 2018 r. Nie udało się — w 2018 r. start-up straciłna czysto 3,6 mln zł, czyli o 1 mln zł więcej niż rok wcześniej. Udało mu się natomiast zwiększyć przychody: z 331 tys. zł w 2017 r. do 746 tys. zł rok później. Przy okazji wejścia Montisu (a pośrednio też PFR Ventures) do TT można było w mediach przeczytać, że spółka osiąga przychody rzędu kilkunastu milionów złotych rocznie. Nawet w 2019 r. mimo dużego skoku o takiej kwocie mogła tylko pomarzyć — podaje, że przychody wyniosły nieco ponad 4 mln zł.

bc64433c-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Innowacji
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE
Puls Innowacji
autor: Anna Bełcik
Wysyłany raz w tygodniu
Anna Bełcik
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy