Wciąż wykluwa się kształt projektu nowelizacji tzw. ustawy odległościowej, regulującej zasady stawiania elektrowni wiatrowych. Filarem projektu jest zmniejszenie wymaganej odległości od budynków z ogólnej zasady mówiącej o dziesięciokrotności wysokości wiatraka z możliwością zastosowania wyjątku na poziomie 700 m — do 500 m. Liczą się też jednak szczegóły.
Jak podaje PAP, Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) proponuje, by wprowadzić 1,5 km strefy zakazu budowy wiatraków wokół niektórych obszarów Natura 2000.
„Nowa wrzutka MKiŚ zrobi z ustawy wiatrakowej bubel” — zaalarmowało od razu w komunikacie Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW).
Mniej miejsca na wiatraki
PSEW uważa, że proponowana przez resort odległość elektrowni wiatrowych od obszarów Natura 2000 i rezerwatów przyrody może realnie zagrozić rozwojowi branży w Polsce. Wylicza, że obszary Natura 2000 w Polsce zajmują ok. 70 tys. km kw., czyli aż 20 proc. powierzchni kraju. Obszary specjalnej ochrony ptaków to ok. 16 proc. powierzchni Polski, obszary specjalnej ochrony siedlisk — 11 proc., a ochrona nietoperzy — ok. 6 proc.
„Nałożenie na te obszary odległości minimalnej 1500 metrów spowoduje całkowite wyłączenie aż 28 proc. powierzchni kraju spod możliwości budowy elektrowni wiatrowych” — szacuje PSEW.
To na razie konsultacje
W odpowiedzi Miłosz Motyka, cytowany przez PAP wiceminister klimatu, podkreślił, że konsultacje projektu dopiero się zaczynają i resort jest otwarty na propozycje. Zauważył też, że propozycja zakazu stawiania turbin wiatrowych w odległości mniejszej niż 1,5 km dotyczy tylko i wyłącznie obszarów Natura 2000 utworzonych w celu ochrony ptaków i nietoperzy. Nie będzie dotyczyć, jak wskazał, pozostałych obszarów Natura 2000 utworzonych na mocy dyrektywy siedliskowej.
Projekt na przyszły rok
Liberalizacja ustawy odległościowej to temat dyskutowany przez branżę wiatrową już od lat. Częściowa liberalizacja, wprowadzająca opcję 700 m, pojawiła się jeszcze przed zeszłorocznymi wyborami. Teraz oczekiwane są kolejne kroki.
PSEW podkreśla, że w Polsce kręcą się dziś wiatraki o łącznej mocy 10 GW, ale do 2040 r. może to być już nawet 41 GW.
Projekt nowej ustawy wiatrakowej po wakacjach zostanie przekazany do parlamentu, a wejdzie w życie — jak zapowiada Miłosz Motyka — z początkiem 2025 r.
