Pozytywnie odniósł się przy tym do stanowiska Francji, która ostatnio zaczęła wzywać do podjęcia działań w celu wzmocnienia euro.
Uważam, że w końcowym rozliczeniu konkurencyjna dewaluacja nie ma zwycięzców – powiedział Weidemann. Ostatecznie nikt nie wygrywa tego wyścigu, a jedynie odwraca się uwagę od rzeczywistych wyzwań, które stoją przed nami – dodaje.