Wideospotkaniew obłokach

30-09-2013, 00:00

Spośród rozwiązań wideokonferencyjnych firmy coraz chętniej wybierają usługi w modelu chmurowym. Bo to pozwala im uniknąć wydatków inwestycyjnych

Wyobraźmy sobie, że cztery osoby muszą się spotkać na dwie godziny, by omówić ważny projekt. Każda pracuje w innej miejscowości. Pracodawca zapewnia im dojazd na spotkanie. Zapewnia też posiłek lub pokrywa koszty delegacji, być może też noclegu. Czyli sporo wydaje.

FOT. iStock
Zobacz więcej

FOT. iStock

A równie ważnym kosztem jest mniejsza wydajność pracownika w dniu delegacji. Z ośmiogodzinnego dnia pracy co najmniej sześć godzin spędza w podróży, podczas której trudno wykonywać czynności służbowe równie efektywnie jak w biurze — opowiada Jarosław Modrzewski, dyrektor rozwoju segmentu UC w Integrated Solutions. Lepiej więc — i taniej — urządzić wideokonferencję.

Biznes z ekranu

Rozwiązań wideokonferencyjnych jest na polskim rynku coraz więcej. Odpowiednie dla siebie znajdą zarówno biznesowi giganci, jak i firmy z sektora MŚP. Te drugie od pewnego czasu szczególnie cenią produkty dostępne w tzw. chmurze, które umożliwiają organizowanie wideospotkań przy pomocy dowolnego urządzenia: komputera, smartfona, tabletu w ramach miesięcznego abonamentu.

Technologia ta zwalnia z konieczności zakupu zaawansowanego sprzętu wideokonferencyjnego i zatrudniania specjalistów odpowiedzialnych za jego instalację i obsługę. Wideokonferecje oferowane przez Integrated Solutions wykorzystują m.in. aplikację Jabber. Po zainstalowaniu jej na PC lub notebooku użytkownik może m.in. udostępniać rozmówcy dokumenty, nad którymi następnie pracują wspólnie, nie ruszając się zza biurka.

— Oprócz połączeń wideo aplikacja służy również do nawiązywania połączeń głosowych. Nie trzeba zatem instalować telefonu stacjonarnego. Produkt jest dostępny już za niecałe 30 zł miesięcznie — wyjaśnia Jarosław Modrzewski.

Jabber działa również na tabletach i smartfonach, co sprawia, że pracujący zdalnie lub dużo podróżujący nie muszą stawiać się na każde spotkanie w biurze. Mogą nawiązywać połączenie ze swojego urządzenia.

Dostawcy zadbali też o klientów, którzy chcą się komunikować z partnerami zewnętrznymi pozbawionymi systemów wideokonferencyjnych w firmie. — Proponujemy rozwiązanie umożliwiające dołączenie do wideokonferencji ze strony WWW — informuje Jarosław Modrzewski. Można to zrobić poprzez przeglądarkę internetową także w usłudze Netia Video Anywhere i Netia Office Anywhere.

— Można uczestniczyć w wideokonferencji, będąc w kawiarni lub hotelu. Wystarczy komputer z przeglądarką i dostęp do internetu, także mobilnego czy WiFi. Co więcej — w trakcie wideospotkania można omawiać i edytować dokumenty on-line — tłumaczy Tomasz Groń, dyrektor rozwoju sprzedaży w Netii.

Narzędzie przyszłości?

Wszystko wskazuje na to, że chmura na dobre przyjęła się w ofercie wideokonferencyjnej dla firm. Potwierdza to Bartłomiej Madej, menedżer grupy ds. rozwiązań telekomunikacyjnych w firmie Veracomp.

— Oferowane przez nas produkty wchodzące w skład infrastruktury wideokonferencyjnej ostatnio bardzo się zmieniły, przechodząc ze stanu maszyn do postaci wirtualnych. Dzięki temu użytkownik zupełnie inaczej je postrzega. Mając do czynienia z wersją wirtualną urządzenia, czyli oprogramowaniem, może rozwijać używane przez siebie rozwiązania o dokładnie taką wielkość czy funkcjonalność, jakiej w danej chwili potrzebuje. Tym samym sprzęt „rośnie” dokładnie tak, jak wymagania klienta — twierdzi Bartłomiej Madej. W modelu chmurowym eksperci widzą przede wszystkim szansę dla średnich i małych firm.

— Znacząco redukuje on koszty obsługi sprzętu, umożliwiając firmom, które mają nawet bardzo skromne budżety, korzystanie z najbardziej zaawansowanych technologii — tłumaczy Olgierd Madej, dyrektor sprzedaży na Europę Wschodnią w firmie Polycom. Jego zdaniem, takie rozwiązania mogą w najbliższym czasie obudzić takich „śpiących gigantów” w zakresie potrzeb rozwoju IT jak służba zdrowia.

— Telemedycyna i telerehabilitacja już przynoszą szpitalom na świecie ogromne oszczędności. Nasza opieka medyczna dopiero się jednak uczy IT — dodaje Olgierd Madej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / IT&Internet / Wideospotkaniew obłokach