
Na rynkach wielu metali przemysłowych w ostatnich miesiącach widzimy ten sam scenariusz. Po osiągnięciu przez ceny miedzi (ale także aluminium, cynku czy cyny) rekordowych poziomów w marcu, notowania metali skierowały się ostro w dół. Drugi kwartał bieżącego roku był dla większości z nich najgorszym kwartałem od czasów globalnego kryzysu gospodarczego z lat 2008-2009.
Pesymizm, który utrzymuje się obecnie na rynkach metali przemysłowych, wynika przede wszystkim z oczekiwań globalnej recesji i, tym samym, zmniejszenia popytu na tę grupę surowców, wykorzystywanych przede wszystkim w branżach ściśle powiązanych z koniunkturą.
Obecnie liczba krótkich pozycji na miedź wśród inwestorów instytucjonalnych jest największa od kwietnia 2020 roku, czyli od najdotkliwszego uderzenia pandemii w zachodnie gospodarki i w rynki finansowe. Obecnie jedyną szansą na krótkoterminową poprawę sytuacji jest ożywienie gospodarki Chin po zniesieniu pandemicznych lockdownów. Niemniej, w przypadku tego kraju, zważywszy na politykę „zero tolerancji” dla Covid-19, restrykcje mogą pojawić się na nowo, co budzi obawy o koniunkturę także w Chinach w kolejnych miesiącach.

