Widzowie, kasa i letnie kłopoty publicznej TV

Karol Jedliński
opublikowano: 03-08-2009, 00:00

Przewaga programu

"Fakty" o historyczny włos od "Wiadomości"

Przewaga programu

TVP nad produkcją TVN skurczyła się

sześciokrotnie. Gra toczy

trochę o dusze, ale bardziej

o miliony z reklam.

Jedna twierdza już padła: nie raz w tym roku, w badaniach AGB Nielsen w ujęciu miesięcznym, udziały w widowni głównego wydania "Faktów" były wyższe niż "Wiadomości".

— I o to mi chodziło, gdy przychodziłem do "Faktów". Udziały w rynku są dla nas najważniejsze — podkreśla Kamil Durczok.

— Mamy największą widownię, więc najbardziej odczuwamy wakacyjne wyjazdy widzów — odpowiada Krzysztof Trębski, kierownik redakcji "Wiadomości".

Oba serwisy emitowane są o różnych godzinach, a w paśmie "Wiadomości" więcej Polaków ma włączone telewizory. Dlatego też to "Wiadomości", mimo niższych od rywala udziałów, wciąż mają więcej widzów. Lipcowe wyniki pokazują przewagę 100 tys. osób na korzyść programu TVP1. Przez rok zmalała ona jednak prawie sześciokrotnie, tak blisko fotela lidera "Fakty" nie były jeszcze nigdy.

"Fakty" must be

"Wiadomości", które jako jedyne straciły widzów w tym miesiącu, oglądało średnio 3,1 mln osób, o 240 tys. mniej niż rok temu. Widownia "Faktów" w tym czasie wyniosła 3 mln czyli o 220 tys. więcej niż w lipcu 2008 r.

— Pytanie o to, kiedy nadejdzie symboliczna zmiana warty, zapewne wkrótce doczeka się odpowiedzi — zaznacza Rafał Oracz, dyrektor generalny CR Media Consulting.

Jakub Bierzyński, szef Omnicom Media Group w Polsce, dodaje:

— Reklamodawców interesuje bowiem nie udział w paśmie, lecz to, ile osób zobaczy ich produkt i za jaką cenę.

Jeśli "Fakty" przeskoczą "Wiadomości", na pewno jednak najpierw będzie rozgłos, a potem dopiero pieniądze.

— Teraz to "Fakty" stają się programem informacyjnym typu "must be" dla widza i nie zamierzają się tego wstydzić — uważa Adam Pieczyński, prezes TVN 24, a niegdyś redaktor naczelny "Wiadomości".

Krzysztof Trębski uważa, że letnia pogoń "Faktów" wynika z tego, że nie mając nad sobą bata misji, mogą pozwolić sobie na tabloidyzację.

— Na krótką metę to recepta na pozyskanie widzów — przyznaje Trębski.

I zapowiada walkę. Nie na sztuczki, a na jakość informacji. Stąd w "Wiadomościach" jest i będzie np. sporo tematyki ekonomicznej.

Sukces oznacza grube miliony złotych w kasie, bo wieczorne pasma informacyjne przynoszą stacjom ok. 20 proc. wszystkich przychodów z reklam.

— Gra toczy się więc o rząd dusz, ale i o wyższe cenniki reklam w pasmach dzięki większej liczbie widzów — dopowiada Rafał Oracz.

Platformy pomagają

Eksperci przyznają, że TVP w rywalizacji z TVN przeszkadza misja, wewnętrzny chaos oraz naciski polityczne. Tak więc to po części TVP traci, a nie TVN zyskuje.

— TVN jest dobre w wizerunku. Choć pamiętajmy, że gdy początkowo wypuściło "Fakty" o 19.30, to poniosło klęskę — przypomina Rafał Oracz.

Kamil Durczok ocenia, że teraz to "Wiadomości" są w kłopocie.

— Rotacja ludzi, miotanie się między misją a komercją, to widać gołym okiem — uważa prezenter "Faktów".

I dodaje:

— W kryzysie oszczędzamy inteligentnie, bo nakaz jest jasny: nic kosztem jakości "Faktów".

Za rosnącą popularnością programu informacyjnego TVN stoi po części kwestia zasięgu i metodologia badań AGB Nielsen. Ta firma bada oglądalność także na platformach cyfrowych, na których obecny jest TVN. Te rozwijają się całkiem dynamicznie, a przecież kilkanaście procent Polaków nie może oglądać TVN, mając tylko zwykłą antenę telewizyjną. TVP1, której zasięg techniczny sięga niemal 100 proc., nie korzysta z efektu cyfryzacji.

30,5

tys. zł Tyle cennikowo dziś kosztuje 30-sekundowy spot w TVN przed "Faktami"

16,3

tys. zł Tyle kosztuje dziś 30 sekund reklamy przed "Wiadomościami", gdy widzowie jeszcze nie przełączyli się z "Faktów"

32,9

tys. zł a tyle już kosztuje dziś taka reklama przed sportem po "Wiadomościach", w porze gdy już nie ma konkurencji "Faktów".

244

zł tyle kosztowało dziś 30 sekund reklamy w TVN o 6:50, przed "Pytaniem na śniadanie".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane