Więcej państwa w gospodarkach

Społeczeństwom i politykom coraz bardziej podoba się interwencjonizm, choć czasem źle wpływa na wyniki firm.

Skalę ingerencji państwa w gospodarkę USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Norwegii i Polski w takich dziedzinach, jak bankowość, farmacja, energetyka, motoryzacja, telekomunikacja i sprzedaż detaliczna, wzięli na warsztat autorzy wspólnego raportu PwC i DNB Banku Polska. Ich zdaniem, nasz kraj, „który pod względem intensywności regulacji zbliża się do państw Europy kontynentalnej [szczególnie mocno ingerujących w swoje gospodarki — red.], ciągle pozostaje jednak krajem bardziej liberalnym od Niemiec i Francji”.

GLOBALIZACJA ŁAGODZI:
Zobacz więcej

GLOBALIZACJA ŁAGODZI:

Jacek Socha, wiceprezes PwC, twierdzi, że głębokość regulacji w poszczególnych krajach ma wpływ na wyniki branż, ale ograniczony, co wynika z globalizacji rynków i łańcuchów dostaw. Marek Wiśniewski

Drugim ciekawym wnioskiem jest, że interwencjonizm państw w ich gospodarki cieszy się coraz większym uznaniem społeczeństw, ekonomistów i polityków. Wskazano, że „zmianę optyki można przypisać kryzysowi finansowemu z 2008 r., którego przyczyny związane są z niedostatecznym poziomem regulacji, przede wszystkim na rynkach finansowych”. Wśród analizowanych krajów najmniejsza ingerencja państwa występuje w krajach anglosaskich, a szczególnie w USA. Najsilniejsze ingerencje regulacyjne charakteryzują Francję, Niemcy i Polskę.

Twórcy raportu podkreślają jednak, że w krajach o wysokim interwencjonizmie państwa zauważa się pogorszenie wyników finansowych poszczególnych sektorów gospodarki. Jako przykłady wskazano sektory motoryzacyjny oraz farmaceutyczny we Francji i Wielkiej Brytanii. — W Polsce działalność państwa jest szczególnie widoczna w energetyce, sektorze finansowym, na rynku farmaceutycznym, a w najmniejszym stopniu w handlu i motoryzacji — mówi Jacek Socha, wiceprezes PwC.

W zakresie restrykcyjności regulacji w sektorze bankowymplasujemy się na podobnym poziomie jak reszta analizowanych państw. Wskaźnik 47 proc., którym opisali Polskę autorzy raportu, jest taki sam jak w USA i Wielkiej Brytanii, a niższy niż we Francji i w Niemczech (po 53 proc.). — Sektor finansowy należy do najsilniej regulowanych obszarów gospodarki. Ma to zapewnić jego stabilność po doświadczeniach kryzysu z 2008 r. Widać jednak w wielu krajach trend dalszego zacieśniania gorsetu regulacji w tym sektorze — mówi Artur Tomaszewski, prezes DNB Bank Polska.

Kolejnym obszarem silnego interwencjonizmu państw jest energetyka. Spośród badanych krajów liderem pod tym względem jest Francja (poziom 39 proc.). Na drugiej pozycji ex aequo plasują się Polska i Niemcy (po 36 proc.). Minimalnie w energetykę ingerują władze Wielkiej Brytanii i Norwegii, a rząd USA — praktycznie w ogóle. — W Europie kontynentalnej udział własnościowy państwa w sektorze energetycznym i intensywność regulacji są wysokie, natomiast w państwach anglosaskich interwencje mają niemal wyłącznie charakter regulacyjny — mówi Jacek Socha. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Więcej państwa w gospodarkach