Więcej piwa, mniej procentów

Rynek wzrósł w I półroczu o 7 proc., ale to koniec wzrostów w tym roku — twierdzi prezes Browarów Polskich.

Kowalski chce mniej procentów i wypija coraz więcej złocistego trunku, a płaci za niego coraz mniej. O ile w 2009 r. litr piwa kosztował średnio 5,27 zł, to w 2011 r. 5,17 zł. Za spadające ceny i równoczesne zwyżki sprzedaży odpowiadają głównie dyskonty.

— Segment piw ekonomicznych rośnie od kilku lat. W 2008 r. stanowił zaledwie 14 proc. rynku, w 2010 — 22 proc., a dziś przekracza 33 proc. — mówi Sebastian Tołwiński, rzecznik Grupy Żywiec.

Jego zdaniem, rynek, na którym w zeszłym roku sprzedało się prawie 36 mln hl piwa, jest coraz bardziej spolaryzowany.

— Z jednej strony popyt na piwa ekonomiczne jest stale rosnący, ale z drugiej — na popularności zyskują piwa specjalne, z najwyższej półki cenowej. W ostatnim kwartale sprzedaż naszych marek z tego segmentu rosła nawet o kilkadziesiąt procent. Obecnie piwa specjalne mają już 7,5-procentowy udział w rynku i można mówić o wyraźnym wzrostowym trendzie — uważa Sebastian Tołwiński. Cała branża urosła w pierwszym półroczu o 7 proc., ale drugiej części roku nie widzi w bursztynowych kolorach.

— Kolejne miesiące będą podobne do zeszłorocznych, więc cały rok zakończymy 3-4-procentowym wzrostem. Obecne dobre wyniki zawdzięczamy wysokim temperaturom w maju i lipcu — twierdzi Robert Priday, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego — Browary Polskie (ZPPP BP).

Kieszenie producentów wcale nie wypełniły się podczas piłkarskiego czerwca.

— Chyba tylko działy marketingu wciąż wierzą w magię sprzedaży podczas EURO 2012. W czerwcu sprzedaliśmy o 1,8 proc. więcej piwa niż rok wcześniej. Mistrzostwa mogły przynieść 200-300 tys. sprzedanych hektolitrów — dodaje Robert Priday. Jego zdaniem, szansą jest trend przechodzenia konsumentów od mocnych do słabszych alkoholi.

— Konsumenci nie piją po to, żeby się upić, ale po to, by się bawić. Z punktu widzenia browarów to ułamek procenta klientów, którzy rezygnują np. z wódki dla piwa. Natomiast w samej branży widzimy 7-8-procentowe spadki w piwach mocnych, na czym zyskują piwa z mniejszą zawartością alkoholu — tłumaczy prezes ZPPP BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Więcej piwa, mniej procentów