Więcej spokoju na rynku domów

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2023-07-18 20:00

Koszty budowy idą w górę w większości województw, ale po galopującym tempie wzrostu nie ma już śladu.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak w ostatnich miesiącach zmieniły się koszty budowy domów
  • gdzie zanotowano największe wzrosty cen
  • jakie jest obecnie tempo tych wzrostów i jak zmieniło się w ostatnich kwartałach
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Jeszcze w czerwcu 2018 r. można było zbudować metr domu w stanie deweloperskim za nieco ponad 3,4 tys. zł. Obecnie jest to ponad 6 tys. zł - wynika z szacunków serwisu wielkiebudowanie.pl.

- To wzrost o ponad 76 proc. Koszty te rosną niemal nieprzerwanie od lat, jednak wzrosty nie były aż tak dynamiczne, jak w 2022 r. Wtedy to przeciętne stawki wręcz wystrzeliły. Odreagowanie lub pewną dozę normalizacji przyniósł dopiero rok 2023 r. – komentuje Bartosz Turek, główny analityk HREIT.

Serwis Extradom.pl, powołując się na dane Sekocenbudu, wylicza, że w II kw. koszty budowy domu wzrosły o 1,52 proc. względem I kw. 2023 r. Największe zwyżki odnotowano w województwach: podkarpackim – o 4,31 proc., lubelskim – o 3,58 proc. i podlaskim – o 2,7 proc. O 2,8 proc. wzrosły koszty w woj. kujawsko-pomorskim.

- Bardzo ciekawa jest natomiast dalsza obniżka cen w Warszawie. W I kw. 2023 r. wynosiła ona symboliczne 0,09 proc., tym razem było to aż 1,06 proc. W wymiarze kwotowym to oczywiście niewiele, ale zdaje się wyraźnie świadczyć, że inwestorzy w stolicy dotarli do “progu bólu” – mówi Wojciech Rynkowski, ekspert serwisu Extradom.pl.

Najtaniej na Warmii i Mazurach
Najtaniej na Warmii i Mazurach
Z analizy serwisu Extradom.pl wynika, że jedynym regionem, w którym koszt budowy domu nie przekracza 5 tys. zł za 1 m kw. jest woj. warmińsko-mazurskie.
Adobe Stock

Materiały głównym winowajcą

Największy wpływ na wzrost kosztów budowy w ostatnich latach miały szybujące ceny materiałów budowlanych.

– W niektórych przypadkach zwyżki przekraczały nawet 100 proc. Mowa konkretnie o materiałach związanych z elewacją, zabudową gips-kartonową czy posadzkami. Szczególną uwagę zwracają pierwsze z nich. Stawki materiałów używanych do elewacji wzrosły bowiem od czerwca 2018 r. o 137 proc. Nieco wolniej drożały materiały do tworzenia instalacji wodno-kanalizacyjnych oraz centralnego ogrzewania. W tych przypadkach ceny w ostatnich pięciu latach wzrosły o prawie 60 proc.- mówi Bartosz Turek.

Nowe dane Eurostatu i Grupy PSB dowodzą jednak, że po gwałtownych zwyżkach na rynek przyszło uspokojenie.

- Możemy mówić o tzw. dezinflacji. Przykładowo, uśrednione ceny materiałów w kwietniu 2022 r. wzrosły o 34 proc. w porównaniu do tego samego okresu w 2021 r. W czerwcu 2023 r. roczna dynamika stopniała do 3,6 proc. – zwraca uwagę Bartosz Turek.

Podobne trendy można było zaobserwować w przypadku usług niektórych fachowców.

- Dane Eurostatu sugerują, że uśrednione stawki elektryków, malarzy, stolarzy i konserwatorów urządzeń grzewczych poszły w górę między majem 2022 r., a majem 2023 r. o 14 proc. Jeszcze kilka miesięcy temu wzrosty sięgały 20 proc. – dodaje analityk HREIT.

Wolniejszy kurs w górę

Eksperci podkreślają jednak, że ceny – choć wolniej – wciąż rosną. Jak wynika z danych Grupy PSB, w czerwcu 2023 r. były one wyższe średnio o 3,6 proc. niż w tym samym okresie rok wcześniej. Zwyżki odnotowano aż w 14 grupach towarowych, największe w kategoriach: cement i wapno, farby i lakiery oraz chemia budowlana, odpowiednio o 27, 12 i 10 proc.

Wciąż wysokie są także ceny gruntów, które już teraz ograniczają aktywność deweloperów budujących domy.

- W największych aglomeracjach oferta domów deweloperskich jest skromna, bo - ze względu na bardzo wysokie ceny działek - spółkom bardziej opłaca się budowanie mieszkań. Wystarczy popatrzeć na dane GUS. Wynika z nich, że w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Gdańsku i Poznaniu deweloperzy oddali do użytkowania w 2022 r. łącznie blisko 50,1 tys. mieszkań, w tym tylko niespełna 2 tys. domów jednorodzinnych. Stanowiły więc one średnio zaledwie 4 proc. deweloperskiej produkcji – mówi Marek Wielgo, ekspert serwisów RynekPierwotny.pl i GetHome.pl.