Pieniądze wydane na wyszukanie i przywiezienie używanego auta, np. z Niemiec, można rozliczyć w kosztach.
Jeden z przedsiębiorców z Mazowsza sprzedaje samochody używane kupione w kraju. Chciałby również w ramach prowadzonej działalności gospodarczej sprowadzać auta z zagranicy, jednak z racji, że wiązałoby się to z dużymi kosztami operacyjnymi, jakie musiałby ponieść, zastanawia się, czy mógłby zrekompensować sobie ponoszone wydatki dzięki zaliczeniu ich do kosztów uzyskania przychodów prowadzonej działalności. Z takim problemem zadzwonił do redakcji „PB”.
Sprawdziliśmy i okazało się, że I Urząd Skarbowy w Katowicach (sygnatura postanowienia PDII/415-31/05) już kilka miesięcy temu rozstrzygnął podobną sprawę, wydając interpretację wiążącą, W odpowiedzi na pytanie śląskiego przedsiębiorcy uznał, że taka rekompensata jest możliwa.
Co mówi prawo?
Aby wydatki na paliwo, badanie techniczne czy transport samochodu do Polski można było zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów firmy, muszą zaistnieć dwa warunki:
- po pierwsze, wydatki muszą być poniesione w celu osiągnięcia przychodów;
- po drugie, wydatek nie może znajdować się w określonym w art. 23 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (DzU z 2000 r. nr 14 poz. 176 ze zm.) katalogu wydatków, które nie mogą być zaliczone do kosztów uzyskania przychodów.
Dobra wiadomość
— Zamierzam zacząć sprowadzać samochody z zagranicy od przyszłego roku. Rozeznałem się już w kosztach. Za wyprawę do Niemiec zapłacę, w zależności od miejsca, od pięciuset do tysiąca zł. Informacja, że będę mógł rozliczyć te wydatki w kosztach uzyskania przychodów, bardzo cieszy. Dobrze by było jeszcze, gdyby planowany, równoważny akcyzie podatek na auta był mniej uciążliwy. Dziś w ogóle nie opłaca się sprowadzać do Polski starszych niż kilka lat samochodów — mówi Jarosław Najda, który od pięciu lat prowadzi w Tychach komis Max Autosalon.