Wiedza o profilaktyce potrzebna od zaraz

Materiał partnera
opublikowano: 2021-10-07 16:54

Edukacja zdrowotna od najmłodszych lat, proaktywna rola lekarzy rodzinnych i włączenie badań przesiewowych do medycyny pracy – to działania, bez których profilaktyka w Polsce się nie poprawi, wynika z panelu „Potrzebuję wiedzy o profilaktyce”, przeprowadzonego podczas Kongresu 590.

Podstawowy wniosek z debaty „Potrzebuję wiedzy o profilaktyce” jest taki, że społeczeństwo musi być edukowane na temat korzyści płynących z profilaktyki zdrowotnej, a brakuje nam spójnego systemu propagowania takiej wiedzy.
Podstawowy wniosek z debaty „Potrzebuję wiedzy o profilaktyce” jest taki, że społeczeństwo musi być edukowane na temat korzyści płynących z profilaktyki zdrowotnej, a brakuje nam spójnego systemu propagowania takiej wiedzy.

– Edukacja zdrowotna powinna być naszym stałym nawykiem, od wczesnych lat przedszkolnych po wiek senioralny. Wiele osób kojarzy profilaktykę tylko jako czynność przypisaną osobom zdrowym. Niestety natura jest okrutna, w pewnym wieku pojawiają się jakieś schorzenia i stosując profilaktykę wtórną, można zapobiec konsekwencjom powikłań choroby pierwotnej. W związku z tym profilaktyka powinna być naturalnym, wypracowanym przez lata nawykiem i kompetencją – przekonywała dr Małgorzata Gałązka-Sobota, Center of Value Based Healthcare.

Wtórował jej dr nauk o zdrowiu Paweł Koczkodaj z Narodowego Instytutu Onkologii.

– Nasza podstawowa wiedza zdrowotna powinna być zdobywana na kolejnych etapach edukacji, w szkole podstawowej, w liceum, na studiach. Powinna być przekazywana przez osoby odpowiednio wykwalifikowane – przekonywał.

Warto rozmawiać o zdrowiu

Jak zaznaczył Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta, ten postulat nie jest nowy, bo eksperci od lat domagają się wprowadzenia wiedzy o zdrowiu do procesu edukacji szkolnej.

– Sam w 2019 r. postulowałem stworzenie przedmiotu „Wiedza o zdrowiu”. Nie chodzi o przedmiot, który byłby na ocenę czy zaliczenie. Byłby to element propaństwowych działań na rzecz wspierania profilaktyki od najmłodszych lat. Chodzi o to, żebyśmy rozmawiali o tym, jak ważne jest zdrowie. Żebyśmy mogli przekazać młodym ludziom np. wiedzę na temat szczepień czy to, jak rozpoznać depresję u kolegi czy koleżanki i komu to zasygnalizować. Te dzieci, młodzież, wracałyby do domu i przekazywały wiedzę innym – tłumaczył Bartłomiej Chmielowiec.

Jak poinformował, pierwszy mały krok w tym kierunku już został wykonany, bo od tego roku w ramach godzin wychowawczych mają być przekazywane usystematyzowane treści dotyczące zdrowia.

– Wprowadzenie usystematyzowanej edukacji od najmłodszych lat jest niezmiernie ważne. Niemniej istotna jest edukacja dorosłych. Wiele instytucji, w tym NFZ, prowadzi takie działania edukacyjne, ale brakuje mi tu koordynacji i spójności – wskazywał rzecznik praw pacjenta.

Eksperci byli również zgodni, że innym rozwiązaniem, które pomogłoby w rozwoju profilaktyki, mogłoby być dyskutowane od wielu lat włączenie programów profilaktycznych do medycyny pracy.

– Wyobrażam sobie, jak diametralnie zmieniłaby się sytuacja, gdyby pracodawcy mieli sfinansowane w ramach systemu medycyny pracy wybrane badania profilaktyczne, a jednocześnie mielibyśmy gwarancję, że jednym z wymogów dopuszczenia do pracy jest ich wykonanie – wyjaśniała Małgorzata Gałązka-Sobota.

Biznes jest świadomy zalet profilaktyki

Jak mówił Łukasz Szapiel, dyrektor Biura Ofert i Sprzedaży Produktów Zdrowotnych w PZU Zdrowie, pracodawców, zwłaszcza tych większych, nie trzeba przekonywać do zalet opieki zdrowotnej czy profilaktyki w szczególności.

– Biznes jest bardzo świadomy potrzeby oferowania pracownikom dobrej opieki medycznej. Pakiet medyczny, szeroko pojęty, jest chyba najbardziej pożądanym benefitem u każdego pracodawcy. Obecnie coraz częściej w trakcie rozmów sprzedażowych przewija się temat profilaktyki, która wcześniej była traktowana trochę po macoszemu. Teraz coraz częściej się zastanawiają, czy dedykowany pakiet medyczny z rozbudowaną profilaktyką nie będzie lepszym rozwiązaniem – mówił Łukasz Szapiel.

Jak tłumaczył, COVID-19 sprawił, że klienci zaczęli się zastanawiać nad zakresem pakietu swoich usług i oczekiwać dedykowanej opieki medycznej, przygotowanej pod kątem danej grupy zawodowej z uwzględnieniem różnych narażeń.

– Bardzo mocno pracujemy nad tym, aby nasi sprzedawcy byli partnerami klienta biznesowego, żeby nie proponowali standardowych, znanych na rynku rozwiązań, ale żeby słuchali potrzeb klienta i przygotowywali dla niego to, co jest optymalne – deklarował przedstawiciel PZU Zdrowie.

Sprzątanie po pandemii

Jak wskazał Paweł Koczkodaj, z danych NFZ wynika, że pandemia spowodowała znaczący spadek liczby zgłoszeń na badania przesiewowe.

– Przykładowo w mammografii docieraliśmy już do 40 proc., ale COVID-19 przyniósł totalny spadek. Po części jest to zrozumiałe, bo ludzie boją się o własne zdrowie, pandemia jest nowością, nie zdarza się co roku. Natomiast teraz zadanie polega na tym, aby badania przesiewowe wyciągnąć z covidowego dołka. I być może rzeczywiście jedyną metodą jest włączenie ich w pakiet medycyny pracy – zastanawiał się przedstawiciel Narodowego Instytutu Onkologii.

– Jest potrzeba wielokierunkowych działań, jeśli chcemy poprawić stan profilaktyki. Po pierwsze, to wspomniana medycyna pracy. Po drugie, to podstawowa opieka zdrowotna i proaktywna w profilaktyce rola lekarza rodzinnego. Po trzecie, skoordynowana edukacja zdrowotna od najmłodszych lat – podsumował Bartłomiej Chmielowiec.