Więksi klienci preferują SAN

Marcin Złoch
opublikowano: 2003-03-12 00:00

Istnieją trzy podstawowe koncepcje sieci pamięci masowych. Działające na polskim rynku firmy przeważnie decydują się na wykorzystywanie droższych modeli NAS lub SAN, które mają umożliwiać składowanie danych w centralnej macierzy.

Sieci pamięci masowych służą do archiwizowania danych w firmach. Mogą być zbudowane według trzech podstawowych schematów: Direct Attached Storage (DAS), Network Attached Storage (NAS) i Storage Area Network (SAN). Najprostszą z koncepcji jest DAS.

— W modelu DAS serwer jest połączony bezpośrednio z pamięcią. Zalety takiego rozwiązania to niski koszt, gdyż unika się inwestycji niezbędnych w innych rodzajach sieci. Jeżeli firma korzysta z kilku serwerów, problemem staje się zarządzanie wieloma, odseparowanymi od siebie „wyspami”. To podnosi koszty — do zarządzania potrzebni są ludzie – uważa Dariusz Dobkowski, dyrektor działu pamięci masowych HP Polska.

DAS oferuje użytkownikom największą, w porównaniu z pozostałymi koncepcjami sieci pamięci masowych, prędkość przesyłu informacji. Pomiędzy serwerem a macierzą nie ma urządzeń pośrednich. Pomimo tej zalety są przeciwwskazania stosowania rozwiązania DAS przy pracy z najważniejszymi aplikacjami w firmach.

— Każdy dysk ma określoną pojemność, gdy ta się kończy, trzeba dołączyć następne urządzenie. W przypadku DAS dołożenie dysku może oznaczać wyłączenie systemu, na które nie może pozwolić sobie wiele firm — zaznacza Zbigniew Swoczyna, sales engineer storage Sun Microsystems Poland.

Innym sposobem dołączenia urządzenia mającego przechowywać dane jest NAS. Jest to koncepcja polegająca na podłączeniu urządzeń pamięci w struktury sieci firmowej. Pracownicy, którzy mają dostęp do sieciowych zasobów firmy, mogą korzystać z urządzeń archiwizujących. Zarządzanie siecią NAS zazwyczaj jest dołączane do zadań administratora sieci LAN.

— Zasoby dyskowe znajdujące się w jednym miejscu są udostępniane przez sieć firmową. Zaletą NAS jest konsolidacja zasobów wielu użytkowników w jednym miejscu i łatwość zarządzania nimi. W dużych organizacjach wiele osób przechowuje te same pliki na swoich komputerach, w tym rozwiązaniu są one zgromadzone w jednym miejscu — informuje Krzysztof Drewniak, storage systems group manager IBM Polska.

Wadą sieci NAS ma być dodatkowe obciążenie sieci firmowej.

— Sieć firmowa jest dodatkowo obciążona transferem danych płynących do i z macierzy. Poza tym, dane muszą zostać przełożone na protokół IP, więc serwery powinny dysponować odpowiednią mocą — twierdzi Zbigniew Swoczyna.

Trzecim rozwiązanie stosowanym w budowie sieci pamięci masowych jest SAN. Urządzenia, na których przechowuje się dane, połączone są odrębną siecią.

— Aby utworzyć oddzielną sieć dla pamięci masowej, trzeba zastosować przełączniki i karty Fibre Channel, które wpływają na wzrost kosztu rozwiązania. Jednak w sieci SAN można swobodnie manipulować pojemnością i dostępnością pamięci. Ta koncepcja to elastyczność i swoboda korzystania z zasobów dyskowych — uważa Zbigniew Swoczyna.

— SAN na wstępie kosztuje więcej od innych rozwiązań, ale dzięki niższym kosztom administrowania zyskuje się w przyszłości. Sieć SAN nadaje się do współpracy z kluczowymi aplikacjami, np. do obsługi aplikacji bazodanowych — twierdzi Dariusz Dobkowski.

Sieci SAN są budowane w oparciu o technologię Fibre Channel, która umożliwia podłączanie kolejnych urządzeń archiwizujących i serwerów w dowolnym momencie i w dowolnym miejscu bez potrzeby wyłączania innych urządzeń.

Sieci SAN mają być sposobem na połączenie w jedną strukturę urządzeń pochodzących od różnych dostawców. Od kilku lat nad ujednoliceniem standardów pracuje m.in. organizacja Storage Networking Industry Association (SNIA).

Według wielu przedstawicieli branży informatycznej, cały czas wskazane jest kupowanie kompletnego rozwiązania SAN od jednego dostawcy, który nie będzie mógł przenieść winy czy odpowiedzialności za niepoprawne lub niezgodne z założeniami działanie systemu na kogoś innego.

— Producenci urządzeń dążą do modelu, w którym „wszystko będzie współpracowało z wszystkim”. Wtedy możliwa byłaby konsolidacja zasobów wielu urządzeń i systemów, którymi można by zarządzać z centralnej konsoli — zapowiada Dariusz Dobkowski.

Na razie próbom połączenia różnych urządzeń w spójną sieć stają na przeszkodzie tzw. listy kompatybilności.

— SAN może łączyć heterogeniczne środowiska, ale każdy element sieci, czyli serwer, macierz, przełącznik czy karta sieciowa, ma listę referencyjną urządzeń, z którymi może współpracować. Kompatybilność znacznie się zawęża. Zmiana karty w jednym serwerze może pociągnąć za sobą lawinę zmian — twierdzi Zbigniew Swoczyna.

Rozwiązania DAS są określane przez przedstawicieli firm informatycznych jako dedykowane dla małych firm, które wykorzystują niezbyt zaawansowane technologie IT, mające do kilku serwerów.

— DAS to model podstawowy. Korzystają z niego małe firmy z małą ilością danych i aplikacji na początku działalności, bo jest tani — twierdzi Andrzej Karchniwy, kierownik produktu pamięci masowe Fujitsu Siemens Computers.

Według przedstawicieli firm zajmujących się dostarczaniem rozwiązań pamięci masowych, żaden z ich dużych klientów nie stosuje rozwiązań DAS. Zazwyczaj wykorzystują droższe sieci pamięci masowych. Dzieje się tak dlatego, że według Gartner Group, początkowe koszty poniesione na urządzenia i oprogramowanie dla nich są niższe od późniejszego zarządzania, organizowania procedur i aktualizacji sieci.

Zastosowanie rozwiązań DAS to systemy transakcyjne, generujące dużo zapytań w małej jednostce czasu.

— DAS jest stosowany tam, gdzie jest potrzebna duża przepustowość. Przeważnie jest to jeden duży odseparowany serwer, pracujący na konkretnej aplikacji np. z systemem produkcyjnym, gdzie nie ma konieczności współdzielenia zasobów dyskowych dla innych systemów czy aplikacji — mówi Krzysztof Drewniak.

Firmy, które potrzebują bardziej zaawansowanych rozwiązań, stosują sieci pamięci masowych typu NAS. Na przykład portale internetowe tworząc nowy serwis informacyjny, z którego internauci mogą pobierać dane w postaci plików, wykorzystują łatwość konfiguracji zasobów dyskowych w NAS.

— NAS zapewnia dostęp do danych na poziomie plików. Oferuje łatwość zarządzania plikami np. CAD/CAM lub tekstowymi, współdzielenie zasobów firmy i ich aktualizację w jednym miejscu, ale ma ograniczone zastosowanie z dużą bazą danych, ze względu na opóźnienia software’owej konwersji danych na IP — twierdzi Dariusz Dobkowski.

Według przedstawiciela IBM, gdy firma korzysta z 5-6 serwerów uniksowych, od różnych dostawców i z różnymi systemami operacyjnymi, należy zacząć wdrażać sieć typu SAN. Sieci SAN są rozpowszechnione w firmach telekomunikacyjnych, które mają najnowszą infrastrukturę IT i są najbardziej zinformatyzowane.

— Większość dużych i średnich klientów ma już sieci SAN. Większości prowadzonych przez nas projektów konsolidacji serwerów towarzyszy konsolidacja pamięci masowych i migracja do SAN — informuje Krzysztof Drewniak.

Najczęstszym zastosowaniem sieci SAN jest współpraca z systemami klasy ERP czy CRM.

— Sieć SAN serwuje informacje w formie tzw. bloków, czyli np. pojedynczych rekordów z bazy danych, a nie jak NAS całych plików. Dlatego sieci SAN najczęściej obsługują procesy produkcyjne — mówi Andrzej Karchniwy.

Technologie sieci pamięci masowych umożliwiają łączenie rozwiązań. W praktyce w firmach sieci NAS i SAN pracują łącznie. Oprócz informacji z bazy danych, uzyskiwanych dzięki sieci SAN, pracownicy firmy potrzebują dostępu do plików, np. pakietu Microsoft Office, i współdzielenia ich.