Większe długi to szansa...

opublikowano: 2010-10-20 10:11

...na rozwój partnerstwa publiczno prywatnego w Polsce. I samorządowe inwestycje.

Nowe przepisy o partnerstwie publiczno-prywatnym (ustawa o PPP i ustawa o koncesji na roboty budowlane lub usługi) obowiązują od ponad półtora roku, ale przedsięwzięć zrealizowanych w formule PPP jest jak na lekarstwo. Taki stan rzeczy spowodowany jest wieloma czynnikami, m.in. błędami w alokacji ryzyk partnerów, a także brakiem świadomości samorządów co do korzyści płynących z formuły PPP, w tym realizacji inwestycji infrastrukturalnych „poza bilansem”, czyli bez obciążania budżetu samorządowego i powiększania deficytu publicznego.

Maciej Ziółkowski, aplikant radcowski w departamencie energetyki i projektów infrastrukturalnych w kancelarii CMS Cameron McKenna.
Maciej Ziółkowski, aplikant radcowski w departamencie energetyki i projektów infrastrukturalnych w kancelarii CMS Cameron McKenna.
None
None

Samorządy często decydują się realizować przedsięwzięcia metodą tradycyjną, tj. w trybie zamówień publicznych. Niestety wiąże się to z obciążaniem ich budżetów oraz ze wzrostem zadłużenia ze względu na częste wykorzystywanie środków zwrotnych z rynku kapitałowego (w tym obligacji, kredytów i pożyczek). Warto podkreślić, że zgodnie z art. 170 ustawy o finansach publicznych, istnieje górna granica skali zadłużenia jednostek samorządu terytorialnego. Łączna kwota długu na koniec roku budżetowego nie może przekroczyć 60 proc. wykonanych dochodów ogółem.

Przyglądając się prognozom długu kilku największych miast w Polsce, nietrudno zauważyć, że znaczna ich część zbliżyła się do maksymalnego dopuszczalnego poziomu długu publicznego. W Krakowie prognozowany wskaźnik zadłużenia na rok 2010 wynosi 54,15 proc., we Wrocławiu sięga 57,2 proc., a w Gdańsku 58,32 proc. Jeszcze gorzej pod tym względem wypada Poznań: aż 59,9 proc. Tak wysokie zadłużenie miast może ograniczyć realizację inwestycji w najbliższych latach.

Antidotum na te problemy może okazać się zastosowanie formuły partnerstwa publiczno-prywatnego. Podstawową zaletą jest możliwość wykazywania inwestycji infrastrukturalnych „pozabilansowo” – tj. bez obciążania budżetu samorządowego i powiększania deficytu publicznego (z zastrzeżeniem, że określone ryzyka - zgodnie z metodologią Eurostatu – przekazane zostaną partnerowi prywatnemu. W świetle reguł wypracowanych przez Eurostat, zobowiązanie podmiotu publicznego do płacenia partnerowi prywatnemu przez okres umowy ustalonej opłaty za dostępność nie jest wliczane do długu publicznego, jeżeli na partnera prywatnego zostanie alokowane ryzyko budowlane oraz ryzyko dostępności lub ryzyko popytu.

Do decyzji Eurostatu odwołuje się również rozporządzenie ministra finansów w sprawie sprawozdawczości budżetowej, które stanowi, że zobowiązania z tytułu umów o PPP nie są zaliczane do długu sektora finansów publicznych, przy założeniu, że ryzyka zostaną alokowane w powyższy sposób. Warto podkreślić, że w Polsce postuluje się zastosowanie metodologii Eurostatu przy realizacji projektów PPP przez samorządy, ale obecnie brak jednoznacznych wytycznych w tej sprawie.

Podsumowując, wydaje się, że jeżeli projekt zostanie zrealizowany z zastosowaniem formuły PPP, przy założeniu prawidłowej alokacji ryzyk partnerów, powinien być uznany jako pozabilansowy i nie wpływać na wzrost wskaźnika poziomu zadłużenia, co przyczyniłoby się do szybszego rozwoju infrastruktury w Polsce.

Maciej Ziółkowski, aplikant radcowski w departamencie energetyki i projektów infrastrukturalnych w kancelarii CMS Cameron McKenna