Większe zużycie– nowe źródła gazu

opublikowano: 22-02-2018, 22:00

Wyższy popyt wymusi polityka energetyczno-klimatyczna UE. Więcej gazu będzie w energetyce, dzięki budowie kolejnych bloków gazowych i w transporcie, za sprawą technologii CNG/LNG

— Dziś zużywamy 16 mld m sześc. W 2035 będziemy potrzebowali od 18 do ponad 21 mld m sześc. — mówiła Elżbieta Piskorz, dyrektor departamentu ropy i gazu w Ministerstwie Energii, na niedawnym sympozjum Izby Gospodarczej Gazownictwa w Zakopanem.

Mniej białych plam

Spółki energetyczne zastanawiają się nad budową bloków na gaz. PGE uważa, że w przypadku Dolnej Odry niedaleko Szczecina bardziej opłacalny od węglowego będzie blok gazowy. Do końca II kwartału 2018 r. powinno być gotowe studium wykonalności inwestycji, a także rozpoczęcie postępowań administracyjnych, niezbędnych do uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tego zadania. Również Tauron ponownie rozważa budowę bloku gazowego w Elektrowni Łagisza w Będzinie. Jednostka miała rozpocząć pracę w połowie 2019 r., ale po zmianie zarządu spółki w 2016 r. zdecydowano o wstrzymaniu budowy. Eksperci zwracają też uwagę, że wzrost gazyfikacji (z 58. proc. do 61 proc. obszaru kraju) spowoduje wzrost popytu na to paliwo w gospodarstwach domowych. Pomoże to w walce ze smogiem i ułatwi tzw. likwidację tzw. niskiej emisji. Wymaga to rozwoju infrastruktury gazowej i zwiększenia jej przepustowości. W uzgodnionej z prezesem Urzędu Regulacji Energetyki aktualizacji projektu planu rozwoju Polska Spółka Gazownictwa (należąca do PGNiG) przewiduje w najbliższych dwóch latach 2,86 mld zł na inwestycje. Zostaną wykorzystane m.in. na przyłączanie nowych odbiorców, budowę nowych i modernizację istniejących sieci dystrybucji gazu, gazyfikację terenów niezgazyfikowanych (tzw. białych plam), budowę infrastruktury towarzyszącej sieci dystrybucyjnej gazu, umożliwiającej np. łączność,pomiary czy realizację zadań teleinformatycznych. Zgodnie z zapisami Prawa energetycznego operator systemu dystrybucyjnego gazu zobowiązany jest sporządzać plan rozwoju w zakresie zapotrzebowania na paliwa gazowe na okres nie krótszy niż pięć lat i aktualizować go co dwa lata. Polska Spółka Gazownictwa zarządza prawie 180 tys. km sieci gazowej i dostarcza gaz do niemal 7 mln odbiorców indywidualnych i zbiorowych. Rocznie przesyła prawie 11 mld m sześc. gazu.

Zmiana źródeł

Z krajowych i zagranicznych złóż PGNiG w ubiegłym roku pozyskało około 4,53 mld m sześc. surowca — o 70 mln m sześc. więcej w porównaniu z 2016 r. O 30 mln m sześc. zwiększyło się wydobycie norweskiej spółki PGNiG, natomiast spadło w Pakistanie. Wzrósł też import gazu do Polski. W ubiegłym roku wyniósł on 13,71 mld m sześc. To o 2,18 mld więcej niż rok wcześniej. Nadal największym dostawcą była Rosja. Kupiliśmy od niej 9,66 mld m sześc. gazu, co w porównaniu z rokiem 2016 oznacza spadek o niemal 600 mln m sześc. Gaz z Rosji był m.in. wypierany przez LNG. W ubiegłym roku sprowadziliśmy go 1,72 mld m sześc., o 750 mln m sześć. więcej niż rok wcześniej. Dzięki gazoportowi i budowie interkonektorów Polska ma znacznie większe niż kiedyś możliwości wyboru źródeł dostaw gazu. Zwiększą się one jeszcze po zbudowaniu gazociągu do Norwegii. W tym roku zapadnie też decyzja co do budowy trzeciego zbiornika LNG w Świnoujściu. Obecne zdolności regazyfikacyjne terminalu wynoszą 5 mld m sześc. gazu rocznie.

Korytarz norweski

— Po 2022 r. problem dostaw gazu do Polski będzie rozwiązany — zapewnia Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Przypomnijmy, że w 2022 r. wygasa długoterminowy kontrakt jamalski na dostawy rosyjskiego gazu do Polski. Umowa między PGNiG a Gazpromem z września 1996 r. dotyczy około 10 mld m sześc. gazu transportowanego przez gazociąg Jamał-Europa. Polski odcinek rurociągu liczy 683 km. Rząd PiS chciałby, aby gazociąg łączący Polskę przez Danię z Norwegią powstał w ciągu czterech najbliższych lat. Inwestycja ma być gotowa do października 2022 r. Rocznie ma nią trafiać do Polski do 10 mld m sześc. gazu.

Pokrywałoby to około 60 proc. krajowego zapotrzebowania na ten surowiec. Uwzględniając krajowe wydobycie oraz możliwości gazoportu, Polska stałaby się niezależna od importu gazu z Rosji. W ten sposób Moskwa nie mogłaby stosować nacisków politycznych, wykorzystując energetyczne uzależnienie naszego kraju. Inwestycja realizowana jest przez polskiego operatora gazociągów przesyłowych Gaz-System oraz operatora duńskiego systemu przesyłowego gazu Energinet. Korytarz składa się z pięciu głównych elementów: gazociągu złożowego prowadzącegoz systemu norweskiego na Morzu Północnym do punktu odbioru w systemie duńskim, rozbudowy istniejących zdolności w duńskim lądowym systemie przesyłowym, budowy tłoczni gazu na duńskiej wyspie Zelandia, podmorskiego gazociągu międzysystemowego biegnącego z Danii do Polski wraz z terminalem odbiorczym oraz rozbudowy polskiego systemu przesyłowego. Ten ostatni może w przyszłości umożliwić przesyłanie nadwyżek gazu do naszych wschodnich i południowych sąsiadów. Energinet jest odpowiedzialny za realizację trzech pierwszych komponentów na terytorium Danii, a Gaz-System za budowę gazociągu podmorskiego biegnącego między Danią i Polską oraz za rozbudowę systemu przesyłowego gazu w Polsce. Pod koniec stycznia 2018 r. operatorzy Polski i Danii podpisali umowę na świadczenie usług przesyłu gazu. Umowa została zawarta na okres od 1 października 2022 r. do 30 września 2037 r. Podobne umowy z Gaz-Systemem i Energinetem podpisało PGNiG, które zabukowało 8,1 mld m sześc. gazu.

— Według unijnych regulacji 10 proc. przepustowości gazociągu zawsze musi być wolnodostępne dla potencjalnych chętnych — wyjaśnia Piotr Naimski. A co z cenami w sytuacji zmiany źródeł dostaw gazu? Piotr Woźniak, prezes PGNiG, wyjaśniał, że taryfa na sam gaz raczej spadnie, niż wzrośnie, ponieważ nasz własny gaz ze złóż norweskich jest zdecydowanie konkurencyjny. Taryfy przesyłowe natomiast będą kalkulowane tak jak w przypadku istniejących połączeń z Morza Północnego do Danii, Francji, Niemiec, Belgii i Wielkiej Brytanii. Przy czym w UE obowiązują taryfy strefowe. Im więcej gazu wchodzi i wychodzi z danej strefy, tym jednostkowe koszty przesyłu są niższe. Realizację inwestycji ma ułatwić specustawa dotycząca infrastruktury gazowej. Rząd niebawem ma się zająć koniecznymi zmianami w jej projekcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Większe zużycie– nowe źródła gazu