Już dawno nie było takiej sytuacji, by pod względem dziennej stopy zwrotu tak dużo spółek z WIG20 uplasowało się w ścisłej czołówce drożejących papierów. Tuż przed końcem wtorkowej sesji na czele najlepszych inwestycji cztery czołowe lokaty okupowały komponenty WIG20. Rzutem na taśmę wyprzedziła je Elektrobudowa i PDA PC Guarda. Niemniej zwyżki notowań Polimeksu, Cersanitu, CEZ czy Banku BPH w granicach 4,6-6,9 proc. robią duże wrażenie. Zwłaszcza w zestawieniu z pokaźnymi stratami poniesionymi przez większość mniejszych spółek.
We wtorek spadły kursy ponad 70 proc. firm. Wartości nie zmieniły się akcje zaledwie 7 proc. Oznacza to, że wtorkowa sesja była wybitnie niekorzystna dla większości inwestorów, choć zupełnie inny, mylący obraz wyłania się, gdy spojrzymy na zmiany indeksów. WIG20 poszedł bowiem w górę o 1,2 proc., a wskaźnik szerokiego rynku WIG — o 0,2 proc. Dla kontrastu sWIG80, mierzący kondycję giełdowych maluchów, stracił na wartości 1 proc., a mWIG40 — aż 1,5 proc.
Inwestorzy nie wycofują jednak kapitałów z akcji tzw. miśków, by ulokować je w walorach gigantów. Obroty na pierwszej i drugiej grupy spółek były niewielkie. Najprawdopodobniej inwestorzy wychodzący ze spółek małych i średnich i żegnają się na dłuższy czas z rynkiem kapitałowym. Ponieważ nie ma wielu chętnych do kupna akcji mniejszych firm, obserwujemy poważne spadki notowań szerokiego spektrum spółek.
Na akcjach spółek z WIG20 obroty wyniosły 875 mln zł. To niewiele. Inwestorzy po prostu nie angażowali się w handel, czekając na wyklarowanie sytuacji na zagranicznych rynkach. Zwłaszcza na Wall Street, gdzie początek wtorkowej sesji przyniósł odbicie po mocnej, poniedziałkowej przecenie. Handlowali tylko odważniejsi inwestorzy. Day-traderzy z rynku terminowego, którzy wstrzelili się w przedpołudniową zmianę trendu ze spadkowego na wzrostowy, mogli zgarnąć aż 80-pkt. instrumentu bazowego.
Początek środowej sesji zależy do finiszu wtorkowych notowań na Wall Street. Ten z kolei będzie zależał od wniosków, jakie wyciągną inwestorzy z lektury protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC. Gracze będą próbowali wysondować, jakie są szanse na grudniową obniżkę stóp procentowych w USA.
Artur Szymański