Większość klubów przeciwna planom prywatyzacji PGNiG

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-05-20 15:53

Większość klubów opowiedziała się podczas piątkowej debaty w Sejmie przeciw planom prywatyzacji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Rząd zapewnia jednak, że prywatyzacja PGNiG nie zaszkodzi bezpieczeństwu energetycznemu kraju, a pomoże obniżyć ceny poprzez wykorzystanie krajowych źródeł gazu.

Większość klubów opowiedziała się podczas piątkowej debaty w Sejmie przeciw planom prywatyzacji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Rząd zapewnia jednak, że prywatyzacja PGNiG nie zaszkodzi bezpieczeństwu energetycznemu kraju, a pomoże obniżyć ceny poprzez wykorzystanie krajowych źródeł gazu.

Podstawą debaty, zdominowanej przez gazownictwo, stał się projekt uchwały Sejmu w sprawie prywatyzacji przedsiębiorstw w 2005 r.

Pierwotna wersja projektu zakładała, że Sejm aprobuje dalszą prywatyzację PZU (pod warunkiem przeprowadzenia jej po zakończeniu prac komisji śledczej) oraz założenia prywatyzacji Enei (pod warunkiem zachowania przez SP co najmniej 51 proc. udziałów), PGNiG (pod warunkiem zachowania przez SP co najmniej 51 proc. udziałów), Lotosu (pod warunkiem przedstawienia założeń funkcjonowania polskiego sektora paliwowego), GPW, zakładów Wielkiej Syntezy Chemicznej i Katowickiego Holdingu Węglowego (pod warunkiem zbycia akcji w drodze publicznej).

Platforma Obywatelska zgłosiła wniosek, aby wykreślić z uchwały zgodę na prywatyzację PGNiG. Również Prawo i Sprawiedliwość zaapelowało, aby rząd zastanowił się nad jej wstrzymaniem. Zdaniem PiS, wprowadzenie PGNiG na giełdę umożliwi objęcie jego akcji przez rosyjski koncern Gazprom - "faktycznego monopolistę w dostawach gazu ziemnego do Polski".

"Ta prywatyzacja nie będzie dobra. W przyszłości może stanowić problem dla dywersyfikacji dostaw gazu do Polski" - powiedział Zbigniew Chlebowski (PO).

Zdaniem Ludwika Dorna (PiS), "możemy myśleć o jakiejkolwiek prywatyzacji PGNiG, kiedy będzie istniała dywersyfikacja dostaw gazu, czyli przypuszczalnie za 2-3 lata".

"Decyzje o zaniechaniu kontraktu norweskiego sprawiły, że Polska znalazła się w jednej klatce z tygrysem. To jest bardzo zła sytuacja, ale dlaczego w tej sytuacji mamy pchać głowę tygrysowi w szczęki, bo to oznaczałaby prywatyzacja PGNiG w obecnym kształcie" - argumentował Dorn.

Jeszcze dalej posunęli się w swoich wnioskach posłowie LPR i Samoobrony, apelując o całkowite zaprzestanie prywatyzacji w Polsce. Jak powiedziała Wanda Łyżwińska (Samoobrona), "ten rząd nie ma moralnego prawa niczego prywatyzować", a projekt uchwały dotyczącej prywatyzacji przedsiębiorstw w 2005 r. - według niej - kompromituje Sejm.

"Jeżeli podchodzicie do prywatyzacji tych strategicznych gałęzi gospodarki: PGNIG, ENEA, ciężkiej chemii, Grupy Lotos, to wiedzcie o tym, że całą prywatyzację będzie badała w przyszłym Sejmie komisja śledcza" - przestrzegał Zygmunt Wrzodak (LPR).

Wiceministrowie skarbu Stanisław Speczik i Przemysław Morysiak przekonywali jednak posłów, że projekt prywatyzacji Polskiego Górnictwa Naftowego spełnia wymogi bezpieczeństwa energetycznego, a także wzmocni pozycję spółki. Speczik zapewnił przy tym, że rząd liczy się z opinią Sejmu i w prywatyzacji "nie będzie działań wbrew opinii parlamentu".

"Chcemy budować bezpieczeństwo energetyczne Polski na własnych zasobach, na większej do nich dostępności" - powiedział. Wedle różnych prognoz, możemy udokumentować w Polsce ponad 640 mld m. sześć gazu. "Są to ilości gigantyczne" - zaznaczył.

Jak wyjaśniał, 45 proc. wpływów z prywatyzacji PGNiG zostanie przeznaczone na poszukiwanie nowych złóż w Polsce. Dodał, że gaz jamalski jest dwa razy droższy od krajowego. 

Wiceminister odniósł się też do zgłaszanych przez posłów obaw, czy w wyniku prywatyzacji Gazprom nie przejmie kontroli nad PGNiG. "Zrobiliśmy wszystko, aby w prospekcie emisyjnym PGNiG w zasadach udostępniania akcji były odpowiednie zapisy, które nie pozwalają na to, aby inwestorzy strategiczni, branżowi, w tym także Gazprom, miał jakiekolwiek szanse, aby te akcje zakupić" - powiedział Speczik.

Przypomniał, że po pierwszym etapie prywatyzacji 72 proc. akcji PGNiG pozostanie w dyspozycji MSP; minister skarbu podejmie decyzję o ewentualnym przejściu do drugiego etapu, po którym w rękach MSP zostanie na trwałe 51 proc. akcji. "To samo dotyczy innych spółek" - zaznaczył.

W piątek poprawiony prospekt emisyjny Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) został złożony w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG).

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface