Większość umocnienia funta już za nami

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 23-05-2014, 00:00

Wobec faktu, iż chwilowo polityka Fedu stała się przewidywalna, w tym tygodniu dla rynków ciekawszy od minutes FOMC był protokół z ostatniego posiedzenia Banku Anglii.

W Wielkiej Brytanii mamy od jakiegoś czasu do czynienia z sytuacją, w której bank centralny próbuje obniżyć oczekiwania co do przyszłych podwyżek stóp, ale dane zdają się sugerować zupełnie co innego.

Funt znalazł się w opałach w poprzednim tygodniu, kiedy nowa kwartalna projekcja sugerowała, że przy obecnie oczekiwanych podwyżkach stóp ścieżka przyszłej inflacji biegnie minimalnie poniżej celu. Do tego szef Banku Anglii Mark Carney podkreślał na konferencji, że kierowana przez niego instytucja nie musi spieszyć się z podwyżkami. Tydzień po tym wydarzeniu mieliśmy publikację minutes z ostatniego posiedzenia. Dokumenty te są o tyle ciekawe, że Bank Anglii nie publikuje rozbudowanego komunikatu po posiedzeniu. Dokument ponownie mógłby zostać wykorzystany do realizacji zysków na funcie, gdyż zawierał stwierdzenie, że mocny funt zagraża eksportowi, ale jednocześnie przedstawiono dane o sprzedaży detalicznej, które były najlepsze od lat. Tak w pigułce wygląda ostatni rok na rynku funta. Kiedy tylko Bank Anglii próbuje tonować oczekiwania na podwyżki stóp, ukazują się dane, które sprawiają, że inwestorzy zaczynają wątpić, czy aby na pewno bank dobrze ocenia sytuację. Czasem można było odnieść wręcz wrażenie, że im bardziej członkowie rady się starają, tym lepsze dane napływają z brytyjskiej gospodarki, kontrastując z gołębimi wypowiedziami.

Ze względu na tę serię pozytywnych zaskoczeń funt stał się faworyteminwestorów. Faktycznie, Bank Anglii powinien być pierwszym głównym bankiem centralnym, który podniesie stopy (prawdopodobnie w drugim kwartale 2015). Czy to oznacza, że funt skazany jest na dalsze umocnienie? W takim scenariuszu problem, o którym mówi Mark Carney, faktycznie może stać się dotkliwy. W 2012 r. deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł 4 proc. PKB. W minionym roku ta nierównowaga wzrosła do 4,6 proc. PKB. Nie są to jeszcze wartości krytyczne, ale średnia za ostatnich 30 lat to 1,4 proc. deficytu. Funt zareagował negatywnie na drugi odczyt danych PKB, pomimo potwierdzenia wzrostu powyżej 3 proc., właśnie dlatego, że okazało się, że eksport w pierwszym kwartale był słaby.

Naszym zdaniem, funt może umacniać się jeszcze głównie wobec euro, ze względu na proces przeceny tego drugiego. Wydaje się jednak, że większa część globalnego umocnienia brytyjskiej waluty jest już za nami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień, CFA, X-Trade Brokers DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy