Wielka czwórka telekomów idzie po częstotliwości

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2014-11-25 00:00

Najwięksi operatorzy złożyli oferty w aukcji częstotliwości LTE zgodnie z wyznaczonym przez UKE — i kontrowersyjnym — terminem.

Kontrowersje kontrowersjami, ale ofertę złożyć trzeba. Do poniedziałku, do godziny 15, Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) przyjmował wstępne oferty w aukcji częstotliwości z pasm 800 i 2600 MHz, które mają być wykorzystane do rozwoju internetu LTE. Robił to, chociaż wyznaczenie terminu kwestionowało m.in. Biuro Analiz Sejmowych, które uznało, że oferty powinny być przyjmowane do północy, a określenie innej godziny to „rażący błąd prawny”, mogący wywrócić całą procedurę.

KROK BLIŻEJ:
KROK BLIŻEJ:
Procedura aukcyjna ruszyła już ponad rok temu, ale kierowanemu przez Magdalenę Gaj UKE ciągle coś stawało na drodze. Teraz jest nadzieja, że licytacja ruszy przed końcem roku.
[FOT. WM]

Przed upływem terminu spekulowano, że z przyczyn taktycznych — czyli po to, by otworzyć sobie prostą drogę do zaskarżenia procedury aukcyjnej i przynajmniej czasowo wstrzymać walkę o częstotliwości — któryś z operatorów złoży ofertę po wyznaczonym przez UKE terminie. Czy tak się stało, na razie nie wiadomo, ale w poniedziałek przedstawiciele największych telekomów zapewniali, że złożyli oferty do godziny wyznaczonej przez regulatora.

— Lista podmiotów zostanie opublikowana we wtorek — zapowiedział Dawid Piekarz, rzecznik UKE. Marcin Gruszka, rzecznik Playa, poinformował, że operator tej sieci, czyli P4, złożył niezbędne dokumenty w UKE jeszcze przed południem.

Dotrzymanie wyznaczonego przez urząd terminu potwierdzili też przedstawiciele Orange i T-Mobile. Nieoficjalnie wiadomo również, że ofertę złożył Polkomtel, operator sieci Plus. Na pytanie o uczestnictwo w aukcji nie odpowiedział wprost Emitel, operator infrastruktury radiowo-telewizyjnej, którego właścicielami są fundusze z grupy Alinda.

— Wyraziliśmy zainteresowanie — powiedział nam tylko Przemysław Kurczewski, prezes Emitela. W aukcji do wzięcia jest pięć bloków z pasma 800 MHz. Cena wywoławcza za jeden to 250 mln zł. Początkowo bloków miało być sześć, ale na mocy ugody z Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji jeden dostał się Sferii, powiązanej kapitałowo z Zygmuntem Solorzem-Żakiem.

W paśmie 2600 MHz operatorzy walczą o 15 bloków częstotliwości, z których każdy wyceniany jest na minimum 25 mln zł.