Wojciech Białek wziął po lupę indeks sWIG80, który od miesięcy wspina się na kolejne szczyty.
„Tę zwyżkę cen akcji małych spółek można porównać do czterech poprzednich, które rozgrywały się podczas czterech ostatnich cyklicznych faz ożywienia gospodarczego w naszym kraju” – pisze w komentarzu główny analityk CDM Pekao.
Bycze ataki giełdowych maluchów następowały w latach 1995-97, 1998-2000, 2002-04 oraz 2005-07. Wojciech Białek zauważa, że najsłabszą z czterech ofensyw sWIG80 (d. WIRR) była hossa z okresu X 1998 – VII 2000. Indeks małych spółek z GPW zyskał w 21 miesięcy „tylko” 161 proc.
„Obecna hossa trwa dopiero 13 miesięcy i podniosła wartość sWIG80 o 102 proc. Gdyby trwający rynek byka akcji małych spółek miał dorównać najkrótszemu i najsłabszemu, to sWIG80 musiałby zwyżkować jeszcze przez dziewięć miesięcy o kolejne 29 proc. (do poziomu 15 700 pkt)” – ocenia główny analityk CDM Pekao.