Przez trzy miesiące uciekł z Hiszpanii kapitał sięgający 52,3 proc. PKB kraju. To dwukrotnie więcej niż w przypadku Indonezji, która podcza kryzysu azjatyckiego doświadczyła ucieczki kapitału równego 23 proc. PKB, twierdzi Jens Nordvig, szef strategii walutowej dla G10 w banku inwestycyjnym Nomura. Jego zdaniem, gdyby nie to, że Hiszpania ma euro i jest zasilana kapitałem z Europejskiego Banku Centralnego, miałaby obecnie duży kryzys walutowym.

Ekonomiści Nomury uważają, że Hiszpania nie uniknie konieczności wystąpienia o ratunek finansowy.
- Ucieczka kapitału z Hiszpanii w trakcie ostatnich kilku miesięcy uzasadnia ten pogląd – twierdzi Nordvig.
Co ciekawe, ucieczka kapitału pogarsza sytuację Hiszpanii znacznie szybciej niż Włoch, które mają znacznie większe zadłużenie w relacji do PKB.
- W przypadku Włoch, zarówno ucieczka kapitału portfelowego jak i pozostałego stanowi trochę ponad 5 proc. PKB. – wskazuje Nordvig.
We Włoszech stabilny jest także poziom depozytów w bankach, tymczasem w Hiszpanii spada on wyraźnie.