Wielkopolanie chcą mieć Dom Polski w Charkowie

Marek Loos
28-02-2001, 00:00

Wielkopolanie chcą mieć Dom Polski w Charkowie

Przedsiębiorstwa regionu będą miały wspólne przedstawicielstwo na Ukrainie

Grupa poznańskich przedsiębiorców skupiona wokół Wielkopolskiej Izby Przemysłowo- -Handlowej i Wielkopolskiego Klubu Kapitału chce utworzyć w Charkowie na Ukrainie Dom Polski — Wielkopolska. Tworzona w mieście bliźniaczym Poznania placówka ma ułatwiać kontakty gospodarcze z Ukrainą. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zostanie on otwarty jeszcze w tym roku.

Pomysłodawcą stworzenia Domu Polskiego-Wielkopolska w Charkowie jest Jan Ciesielski, prezes zarządu Wielkopolskiej Giełdy Rolno-Ogrodniczej, która od kilku lat współpracuje z firmami z rejonu charkowskiego.

— Dom ma się zajmować głównie działalnością promocyjną. Prowadzony w nim handel ma jedynie pomóc w zdobywaniu środków na utrzymanie placówki — twierdzi Jan Ciesielski.

W DPW ma się znajdować przedstawicielstwo handlowe firm wielkopolskich oraz ekspozycja wystawiennicza ich produktów, zmieniająca się w zależności od pory roku i branż firm prezentujących się w Charkowie.

Wspólnie z ministerstwem

Przedstawiciel spółki Wielkopolskie Rynki Hurtowe (utworzonej przez WGRO i Izbę Rolno-Przemysłową) wybrał już budynek w centrum Charkowa, w którym mógłby mieć swoją siedzibę DPW. W drugiej połowie marca na Ukrainę pojedzie misja gospodarcza wielkopolskich przedsiębiorców oraz czterech ekspertów, którzy ocenią jego wartość oraz przydatność do pełnienia planowanej dla niego nowej funkcji. Rozważana jest dzierżawa lub kupno budynku, nie jest przy tym możliwy zakup działki, na której się znajduje, gdyż prawo ukraińskie nie przewiduje sprzedaży gruntów obcokrajowcom.

Według wstępnych szacunków, koszt kupna budynku i jego adaptacji wyniesie ponad 1,5 mln zł.

— Dopiero po ustaleniu kosztów pozyskania obiektu będzie można określić warunki korzystania z pomieszczeń przez naszych członków — mówi Piotr Wroński, dyrektor WIPH.

Połowę kosztów stworzenia biznesplanu oraz 80 proc. kosztów promocji DPW przez pierwsze 3 lata jego działalności zobowiązało się pokryć Ministerstwo Gospodarki. MG pokrywa też koszty związane z powstaniem programu działalności DPW.

Pierwsze kontakty

We wrześniu ubiegłego roku przebywała w Charkowie 23-osobowa delegacja wielkopolskich przedsiębiorców związanych głównie z rolnictwem, budownictwem i handlem maszynami rolniczymi. Wielkopolska oferta współpracy, przedstawiona podczas spotkania w merostwie charkowskim i w rozmowach z przedstawicielami gubernatora obwodu charkowskiego spotkała się z dużym zainteresowaniem strony ukraińskiej.

— Podpisaliśmy porozumienie o podjęciu w najbliższym czasie wspólnych przedsięwzięć gospodarczych. Początkowo myśleliśmy o stworzeniu rynku hurtowego, budowanego częściowo przez stronę ukraińską, częściowo przez polską. Gotowi byliśmy wspierać naszych ukraińskich partnerów zarówno finansowo, jak i w zakresie doradztwa. Potem koncepcja ta przerodziła się w inicjatywę budowy Domu Polskiego-Wielkopolska — mówi Jan Ciesielski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Loos

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Wielkopolanie chcą mieć Dom Polski w Charkowie