„Choć uważam, że wyceny akcji są nadal rozsądne a rynek akcji zrobił duży postęp, dostrzegam jednak jakieś problemy przed nami” – mówi Wien.

Twierdzi on, że są nimi m.in. marże zysków.
„W mojej opinii, osiągnęły one szczyt i zyski będą raczej niezadowalające w drugiej połowie roku. To czynnik, który bez wątpienia będzie miał wpływ na zachowanie inwestorów i giełdy” – dodaje specjalista.
Odnosząc się do spekulacji związanych z ograniczeniem programu skupu obligacji przez Fed, powiedział, że nawet jeśli Rezerwa Federalna zacznie się wycofywać z takiej formy stymulowania gospodarki, nie dojdzie do tego z dnia na dzień.
„Oczywiście Fed może przykręcić kurek z pieniędzmi, ale nawet redukcja z 85 mld USD (taka kwota co miesiąc wydatkowana jest na zakup aktywów przez Fed –red.) do 60 mld to nadal ogromny napływ kapitału na rynki” – wyjaśnia Wien.
Mimo to, giełdowi gracze będą wykazywać sporą ostrożność w dalszej części roku, wiedząc, że to jeden z czynników ryzyka, który systematycznie będzie zyskiwał na znaczeniu.
Wien oczekuje, że choć pojawia się coraz więcej przeciwności, indeks S&P500 zyska w tym roku 15 proc. zaś realny PKB Stanów Zjednoczonych wzrośnie o 2 proc.