Wierzyciele Edbudu zostaną na lodzie

Dawid Tokarz
opublikowano: 21-10-2011, 00:00

Długi jednego z największych stołecznych deweloperów są wyższe od jego majątku o prawie 50 mln zł

Już wkrótce do kupienia będzie ponad 20 nieruchomości, należących do Edbudu — bankruta, który jeszcze w 2008 r. z przychodami rzędu 350 mln zł był jednym z najbardziej znanych deweloperów w Warszawie. Pod młotek trafią pojedyncze mieszkania i garaże ze zrealizowanych inwestycji Edbudu i — przede wszystkim — kilka nieruchomości inwestycyjnych, zlokalizowanych w różnych miejscach Warszawy i w Lublinie na terenach byłej Fabryki Samochodów Daewoo. Do sądu upadłościowego właśnie trafiła, przygotowana na zlecenie syndyka, opinia biegłego szacująca ich wartość na 67,4 mln zł.

Kołdra za krótka

Ta wycena oznacza, że zaspokojeni zostaną prawie wyłącznie wierzyciele, którzy mają hipoteki na nieruchomościach Edbudu. Głównie banki, którym spółka winna jest 46 mln zł (najwięcej BGŻ: 34 mln zł). Pozostali wierzyciele (wszystkich z pracownikami jest ponad sześciuset) będą musieli obejść się smakiem. Łączne długi Edbudu to 116,5 mln zł. W katastrofalnej sytuacji są m.in. niedoszli mieszkańcy bloku przy ul. Borzymowskiej na warszawskim Targówku. Choć zapłacili za mieszkania ponad 22 mln zł, zostali z niczym. Syndyk Edbudu obiecuje, że poszuka rozwiązania, które pozwoli co najmniej na ograniczenie strat tych ludzi, ale może to być piekielnie trudne. Nie pomoże mu już niestety Edward Gierwiałło, prezes i największy akcjonariusz Edbudu, który zmarł miesiąc temu (Edward Mazur, drugi duży akcjonariusz spółki, zmarł w 2009 r.). Przed śmiercią Gierwiałło zapewniał, że problemy spółki to efekt kryzysu na rynku nieruchomości i drastycznego przymknięcia przez banki kurka z pieniędzmi. Część wierzycieli podejrzewała jednak władze spółki o niegospodarność i udaremnianie zaspokojenia wierzycieli. Po śmierci prezesa Edbudu dwa śledztwa, prowadzone w tej sprawie przez warszawską prokuraturę, zostaną umorzone. Podobnie jak postępowanie, w którym sąd nieprawomocnie zakazał szefowi dewelopera prowadzenia działalności gospodarczej przez siedem lat (za niezgłoszenie o czasie wniosku o upadłość spółki).

Mieszkania za tanie

Podejrzenia wierzycieli, dotyczące m.in. sprzedaży niektórych mieszkań wybudowanychprzez Edbud osobom powiązanym ze spółką, wciąż są jednak badane. Decyzją rady wierzycieli zajmuje się tym zewnętrzna firma, która ma przedstawić swoje ustalenia do końca października. — Syndyk już złożył pierwszą skargę pauliańską [pozew, którego celem jest uznanie danej czynności za bezskuteczną w stosunku do wierzycieli — red.] w sprawie mieszkania sprzedanego jednej z byłych wysokich pracownic Edbudu. A tych skarg będzie więcej, bo są przypadki, gdzie na pierwszy rzut oka widać wielką różnicę między ceną sprzedaży lokalu a ceną rynkową — mówi nasz informator.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu