Wierzyciele Elektrimu znów się denerwują

Katarzyna Latek
opublikowano: 14-05-2007, 00:00

Obligatariusze Elektrimu znów się zdenerwowali. A to za sprawą „wyprowadzenia” z Elektrimu akcji Rafako.

Przewłaszczenie 26 mln akcji Fabryki Kotłów Rafako na Laris Investments dowodzi, że Elektrim w dalszym ciągu prowadzi niezrozumiałą politykę zarządzania aktywami, prowadzącą do obniżenia wartości własnego majątku, w tym wypadku o 238 mln zł — uważają obligatariusze Elektrimu.

Do zamknięcia tego numeru zarząd Elektrimu nie odniósł się do zarzutów komitetu.

Elektrim podał w opublikowanym niedawno raporcie kwartalnym, że decydujący wpływ na dużą stratę, jaką zanotowała spółka, miały koszty finansowe wysokości 237,7 mln zł. Wynikały one z aktualizacji na koniec marca 2007 r. wartości papierów wartościowych Rafako. 26 kwietnia Elektrim przewłaszczył te akcje na rzecz spółki zależnej Laris Investments. I to właśnie nie spodobało się obligatariuszom.

Mirosław Obarski, rzecznik obligatariuszy, stwierdził ponadto, że Zygmunt Solorz-Żak, przewodniczący rady nadzorczej Elektrimu, wprowadza inwestorów w błąd, mówiąc, że do straty doszło z powodu spadku ceny akcji Rafako z 39,25 do 11,87 zł. Tymczasem, według obligatariuszy, cena spadła w wyniku emisji dodatkowych trzech akcji spółki, na każdą posiadaną akcję, w drodze podwyższenia kapitału Rafako. Jak wyliczyli obligatariusze, na Elektrim mający 8,7 mln akcji Rafako przypadało 26 mln nowych akcji Fabryki Kotłów. Łączna wartość akcji posiadanych przez Elektrim przed podwyższeniem kapitału wynosiła 340 mln zł (39,25 zł razy 8,7 mln akcji). Po podwyższeniu powinno to być 412 mln zł (11,87 zł razy 34,7 mln akcji). Po odjęciu kosztów podwyższenia wysokości 52 mln zł — 360 mln zł. Jak twierdzą więc obligatariusze, w związku z tym Elektrim na transakcji powinien zyskać w przybliżeniu 20 mln zł. Natomiast zabezpieczając pożyczkę wysokości 52 mln zł od Laris Investments przewłaszczeniem praw do akcji Rafako, Elektrim doprowadził do utraty 26 mln nowych akcji Fabryki Kotłów i tym samym do zmniejszenia wartości własnego majątku o 238 mln zł.

— Oczywiste jest, że w związku z tym rozważamy kroki sądowe przeciwko Elektrimowi. Liczymy, że zarówno działaniami Elektrimu, jak i wypowiedziami osób związanych ze spółką, które wprowadzają rynek w błąd, zainteresuje się Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) — podsumował Mirosław Obarski.

Co na to komisja? Faktycznie zajmuje się Elektrimem. Bada zawiłości związane z raportami finansowymi i nie jest zdziwiona kontrowersjami wokół spółki, zwłaszcza dotyczącymi informowania o pewnych kwestiach.

— To nie byłby pierwszy raz, kiedy Elektrim naruszył obowiązki informacyjne. Polityka informacyjna tej spółki nie jest wzorem do naśladowania — mówi Łukasz Dajnowicz z KNF.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu