WIG jeszcze nie pokazał, jaką ma siłę przebicia

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 1999-12-23 00:00

WIG jeszcze nie pokazał, jaką ma siłę przebicia

Wczorajsze roczne maksimum Warszawskiego Indeksu Giełdowego podzieliło analityków. Jedni są zdania, że jeszcze przed końcem roku nastąpi głęboka i bolesna dla parkietu korekta. Inni optymistycznie zapowiadają, że WIG nie pokazał jeszcze, na co go stać i radzą czekać na następne rekordy. Inwestorzy robią już zakłady.

Sebastian Buczek ING Asset Management

Na ostatnich w tym roku sesjach nie spodziewałbym się zmiany trendu. Natomiast na początku stycznia nie wykluczam korekty.

Wynikać ona będzie z tego, że jeszcze nie nastąpi napływ kapitału zagranicznego. Jednak zarówno druga połowa stycznia, jak i luty przyszłego roku mogą być bardzo dobre dla rynku giełdowego.

Powinno już wówczas bowiem nastąpić duże zainteresowanie spółkami przez inwestorów zagranicznych. Nie wykluczone więc, że jeśli rynek dostanie zastrzyk kapitału, to WIG może nawet wzrosnąć do poziomu niegdyś uważanego za rekordowy — 20 tysięcy punktów. Nie sądzę jednak bowiem, by ten poziom został przekroczony.

Na zachowanie inwestorów na początku stycznia może mieć decydujący wpływ także problem roku 2000. Jeśli problem ten nie wystąpi, to nie powinno nastąpić widoczne załamanie trendu wzrostowego. W przeciwnym wypadku może być naprawdę różnie.

Paweł Puchalski DI BRE

Po ostatnim wzroście korekta jest nieunikniona, bowiem WIG w dłuższym okresie nie może ciągle iść po górnej linii wstęgi Bolingera. Nie będzie to jednak ani długa, ani głęboka korekta. Może nawet mieć miejsce tylko w trakcie notowań ciągłych. Wczorajszy wzrost nie jest na tyle duży, by zachęcał do sprzedaży akcji. W dodatku był potwierdzony dużymi obrotami na fixingu oraz podczas notowań ciągłych.

Na niektórych spółkach nieuniknione są korekty, gdyż wzrost ich kursu był zbyt szybki, ale liderzy wzrostów będą się wymieniali. Dlatego należy się spodziewać powolnego, ciągłego wzrostu wszystkich indeksów.

Robert Kurowski Amerbrokers

WIG osiągając poziom 17646,3 pkt pobił tegoroczny rekord — wynoszący 17645,9 pkt, w bardzo niewielkim stopniu Wciąż mu jeszcze bardzo daleko do szczytu z marca ubiegłego roku, kiedy to osiągnął poziom 18480 pkt — daleką drogę ma więc rynek jeszcze przed sobą.

Cieszy jednak bardzo, że ostatnio rosły kursy dużych spółek, co zostało potwierdzone obrotami. Nadal należy oczekiwać wzrostów przerywanych tylko krótkimi korektami.

Radosław Świątkowski WBK AIB Asset Menagament

Po wzroście WIG-u do dosyć znacznego poziomu może nastąpić korekta, bowiem zwykle następuje ona po serii wzrostów. Jednak nie będzie duża.

W znacznym stopniu zależeć to będzie od tego, czy na ostatnich trzech sesjach przed końcem roku inwestorzy nie wystraszą się problemu 2000 roku i nie zaczną realizować zysków.

Dodatkowo do realizacji skłaniają wysokie stopy zwrotu. Jeśli jednak akcjonariusze zdołają pohamować milenijną panikę i nie zaczną sprzedawać, to korekta nie powinna być większa niż 2-3 punkty procentowe.

Jakub Bentke Credit Suisse Asset Management

W najbliższym czasie powinien paść kolejny tegoroczny rekord WIG-u. Przewiduję, że indeks ten osiągnie wartość 18 tysięcy punktów. Jednak nie nastąpi to jeszcze przed świętami, a raczej po nich, na ostatnich sesjach kończącego się roku. Wcześniej jednak inwestorzy mogą mieć do czynienia z płytką korektą.

Wczorajszy wzrost indeksu wynika przede wszystkim z tego, że na giełdzie zaczęły inwestować wszelkiego typu fundusze. Teraz wszyscy oczekują zainteresowania rynkiem akcji inwestorów zagranicznych, a dzięki temu dużego napływu kapitału.

W dodatku pod koniec roku niektórzy z inwestorów instytucjonalnych będą jeszcze chcieli poprawić sobie wyniki finansowe. Dzięki tym wszystkim czynnikom indeks nadal będzie piął się w górę — aż do rekordu wzrostu.