WIG spadł o 2 proc. po wyprzedaży akcji KGHM

Artur Szymański
opublikowano: 2004-04-30 00:00

Przewaga podaży na czwartkowej sesji była bezdyskusyjna. Masowa wyprzedaż dotknęła KGHM, który potaniał o 7,5 proc., przy bardzo wysokich obrotach — 150 mln zł. Handel papierami kombinatu stanowił 30 proc. całego czwartkowego obrotu, którego wartość zbliżyła się do 500 mln zł. WIG20 na zamknięciu stracił 2 proc., kończąc dzień na poziomie 1748,6 pkt.

Popyt nie miał siły przeciwstawić się naporowi sprzedających. Inwestorzy wzięli przykład ze spadków na rynkach zagranicznych, ale przecena w Warszawie była wyższa dwukrotnie niż we Frankfurcie i trzykrotnie niż w Paryżu. Wyprzedaż akcji największych spółek sprawiła, że indeks wybił się dołem z kilkudniowej konsolidacji. Nie pierwszy raz w tym roku i pewnie nie ostatni. Nie ma więc powodów do paniki.

Schemat tegorocznej fali wzrostowej jest prosty: po ustanowieniu szczytu notowań (13 kwietnia) rynek osuwa się i wchodzi w fazę konsolidacji. Wśród inwestorów utrzymuje się jednak wiara, że pobicie rekordu jest tylko kwestią czasu. Stabilizacja się przeciąga i inwestorów ogarnia zniechęcenie, a wiara we wzrosty topnieje. Zaczynają więc powoli sprzedawać akcje. Z czasem dołączają kolejni, aż w końcu rusza lawina. Efekt widzieliśmy wczoraj: rynek przebija wsparcia i wychodzi dołem z konsolidacji.

Media w takich sytuacjach nie stronią od barwnych określeń obwieszczających klęskę byków, zapowiadających głęboką korektę czy wręcz zmianę trendu na spadkowy. Tymczasem duzi inwestorzy po cichu podbierają taniejące akcje od tzw. szybkich rąk. Przy apogeum pesymizmu, dochodzi do gwałtownego odbicia, zaczyna się 2-3-dniowa ostra jazda w górę przy olbrzymich obrotach, co kończy się ustanowieniem nowego szczytu. Tak może być i tym razem.

Lokomotywą wzrostu, jaki zapewne nastąpi w przyszłym tygodniu, będzie spółka, która ostatnio mocno tanieje: KGHM. Papiery miedziowego kombinatu spadają wraz z taniejąca miedzią, ale analitycy rynku metali coraz głośniej mówią, że ceny surowca spadły aż nadto.

Sporo stracił też PKN Orlen, bo agencja Fitch umieściła rating Orlenu na liście obserwacyjnej z możliwością obniżki. Telekomunikacja Polska straciła 2,1 proc., pomimo nieco wyższych od prognoz analityków przychodów w I kwartale. Nieźle trzymał się BPH. To zasługa lepszych od oczekiwań wyników za pierwsze trzy miesiące 2004 r. BRE Bank jako jedyna spółka z WIG20 zakończył dzień wzrostem, ale przy mizernym obrocie.